W 2011 roku w Australii narodziła się inicjatywa Plastic Free July, która dziś inspiruje miliony ludzi na całym świecie. Pomysłodawczynią akcji była Rebecca Prince-Ruiz, aktywistka i założycielka organizacji Plastic Free Foundation. Ideą kampanii jest ograniczenie używania jednorazowych plastikowych opakowań przez cały lipiec, by zwrócić uwagę na skalę problemu i zachęcić do trwałych zmian w codziennych nawykach. Akcja odbywa się już w ponad 170 krajach, w tym w Polsce.
Więcej odpadów latem – czas działać!
W sezonie urlopowym ilość odpadów wzrasta nawet o 30%, a duża część z nich trafia niestety nie do recyklingu, lecz do środowiska. Wśród największych letnich problemów związanych ze śmieciami wymienia się plastikowe butelki, słomki, foliowe torby i jednorazowe naczynia, które zaśmiecają plaże, lasy i miejskie parki. Organizatorzy zachęcają, by w tym miesiącu korzystać z własnych toreb, bidonów i pudełek oraz wybierać produkty pakowane w sposób przyjazny naturze. Jeśli nie mamy tego typu produktów warto wybrać się do sklepu zero waste, takiego jak Na Gramy.
Co wybierają klienci latem? Porady z Na Gramy
– Klienci bardzo często poszukują w okresie letnim środków myjących o naturalnym składzie, które mogą zabrać na biwak. Wówczas nie zatruwamy detergentami jezior, nad którymi spędzamy urlop. Popularnością cieszą się w tym roku również kremy UV ze specjalnymi filtrami, które nie szkodzą rafom koralowym, a także jak zawsze wielorazowe butelki – mówi Tomek ze sklepu Na Gramy w Łodzi – Najważniejsze jest przede wszystkim planowanie. Dzięki zakupom przed wyjazdem, a nie w kurortach, możemy znacznie zmniejszyć ilość plastiku, który wytworzymy. Na miejscu, w małych sklepikach czy na straganach, prawdziwie ekologicznych i jakościowych produktów jest bowiem jak na lekarstwo.
Codzienne nawyki mają znaczenie
Warto również przyjrzeć się swoim codziennym rytuałom – poranna kawa na wynos, szybkie zakupy zapakowane w foliówkę czy przekąski w plastikowych opakowaniach to drobne decyzje, które w skali miesiąca mogą generować ogromne ilości śmieci. W ramach akcji „Lipiec bez plastiku” organizatorzy zachęcają do prowadzenia dziennika zużycia plastiku – zapisując, co udało się ograniczyć, a nad czym trzeba jeszcze popracować.
Coraz więcej firm i instytucji wspiera kampanię, wprowadzając rozwiązania, które ułatwiają klientom wybór bardziej ekologicznych opcji. Kawiarnie oferują zniżki za kawę do własnego kubka, sklepy wycofują jednorazowe reklamówki, a biura i szkoły stawiają na edukację i segregację odpadów. Wspólne działanie, nawet poprzez drobne zmiany, może prowadzić do realnych rezultatów.
Ekologia się opłaca
Nie bez znaczenia jest również aspekt ekonomiczny. Choć początkowo zakup produktów wielorazowych może wydawać się droższy, w dłuższej perspektywie przynosi oszczędności. Wielorazowa butelka, stalowa słomka czy bawełniana torba posłużą przez wiele sezonów, a my przestajemy płacić za każdy jednorazowy zamiennik.
Ucz dzieci przez przykład
Włączenie się do akcji może być też świetną okazją do rodzinnych rozmów o ekologii. Wspólne przygotowywanie lunchboxów, pakowanie wakacyjnych bagaży bez plastiku czy wycieczka do lokalnego sklepu zero waste to doskonały sposób na budowanie świadomości już od najmłodszych lat. Dzieci uczą się przez przykład, a widząc zaangażowanie dorosłych, chętniej podejmują podobne działania.
Jak dołączyć do Plastic Free July?
Na stronie internetowej Plastic Free July dostępne są materiały edukacyjne, pomysły na ograniczenie plastiku w różnych obszarach życia oraz inspirujące historie osób, które całkowicie zmieniły swoje podejście do konsumpcji. Dołączenie do wyzwania nie wymaga rejestracji – wystarczy decyzja i chęć spróbowania.
Pamiętajmy, że każdy gest ma znaczenie. To, co dziś wydaje się małą zmianą, w przyszłości może przełożyć się na lepszą kondycję naszej planety. Lipiec bez plastiku to nie tylko wyzwanie, ale również zaproszenie do refleksji nad tym, jak żyjemy i co zostawiamy po sobie przyszłym pokoleniom.
Czy zdarzyło Ci się podczas letniego spaceru zauważyć łąkę zalaną złocistym morzem kwiatów? Choć widok może cieszyć oko, kryje się za nim poważny problem. To nawłoć — roślina inwazyjna, która nie tylko zaburza naturalny krajobraz, ale także zagraża rodzimym gatunkom roślin i owadów. Na szczęście są ludzie, którzy postanowili się jej przeciwstawić. Właśnie ruszyła społeczna akcja “Nawłociowy Patrol”. Ty też możesz do niej dołączyć!
Żółta plaga w natarciu
Jak podkreślają eksperci z Instytutu Ochrony Przyrody PAN w Krakowie, nawłoć ogranicza bioróżnorodność, co odbija się nie tylko na roślinach, ale i na całym ekosystemie. Mniej gatunków kwitnących roślin oznacza mniej pożywienia dla zapylaczy, w tym dla pszczół dzikich i miodnych. Choć nawłoć jest atrakcyjna dla owadów pod koniec sezonu, przez resztę roku tworzy jednolite, ubogie biologicznie połacie.
Mapa, która ratuje polskie łąki
Nawłoć, choć pochodzi z Ameryki Północnej, świetnie zadomowiła się w Europie. Do Polski trafiła w XVIII wieku jako roślina ozdobna i miododajna. Początkowo sadzono ją w ogrodach i parkach, dziś opanowuje nieużytki, skraje lasów i łąki w zastraszającym tempie. Problem w tym, że nawłoć rozrasta się wyjątkowo agresywnie, wypierając rodzime gatunki roślin. Tam, gdzie pojawi się żółty dywan jej kwiatów, inne rośliny mają małe szanse na przetrwanie.
Właśnie dlatego Greenpeace Polska ruszyło z akcją „Nawłociowy Patrol”. Na stronie nawloc.adoptujpszczole.pl znajdziecie specjalną mapę, na której można oznaczać miejsca, gdzie rośnie nawłoć. Dzięki zgłoszeniom od mieszkańców, aktywiści i przyrodnicy mogą lepiej zaplanować działania — czy to przez ręczne usuwanie roślin, czy przez edukowanie lokalnych społeczności i samorządów.
Każdy może zostać częścią patrolu. Wystarczy podczas spaceru zlokalizować stanowisko nawłoci i oznaczyć je na internetowej mapie. To proste narzędzie daje możliwość realnego wpływu na ochronę lokalnej przyrody.
Dlaczego warto działać?
Jeśli pozwolimy, by nawłoć rozprzestrzeniała się bez kontroli, polskie łąki zamienią się w jednolitą, żółtą pustynię. Porzucone pola i nieużytki są dla tej rośliny idealnym miejscem do ekspansji. A tam, gdzie ona się pojawi, szybko znikają stokrotki, jaskry, chabry i inne cenne gatunki, które przez wieki tworzyły barwny, tętniący życiem krajobraz.
Prof. Renata Giejsztowt z Uniwersytetu Warszawskiego ostrzega, że zachwianie równowagi w przyrodzie może mieć poważne konsekwencje — zarówno dla rolnictwa, jak i dla zdrowia całych ekosystemów. „Nawłoć to nie tylko problem wizualny. To realne zagrożenie dla polskiej bioróżnorodności” — podkreśla badaczka.
Maj – najlepszy czas na walkę z nawłocią!
W maju nawłoć rozwija swoje pędy i liście, ale jeszcze nie wytwarza kwiatów. Usuwanie jej w tym stadium zapobiega dalszemu rozprzestrzenianiu się poprzez nasiona. Dodatkowo, młode rośliny są mniej odporne na usuwanie, co zwiększa skuteczność działań.
Jak rozpoznać nawłoć w maju, przed kwitnieniem?
Młode rośliny mogą osiągać od 30 do 60 Liście są lancetowate, czyli długie, wąskie, ostro zakończone. Wyrastają pojedynczo, jeden po drugim, po różnych stronach łodygi — nie są ustawione parami naprzeciwko siebie.
Tutaj przykład:

Projekt ustawy zakłada, że za szkody wyrządzone rzece będzie można pozywać do sądu. Do końca kwietnia potrzeba 100 tysięcy podpisów. Dołącz się do walki o tę piękną rzekę!
Projekt Ustawy Osoba Odra
Celem ustawy jest zagwarantowanie skutecznej ochrony prawnej dla całego ekosystemu Odry. Obecny system prawny prowadzi bowiem do nierówności – firmy mają osobowość prawną i mogą bronić swoich praw. Ekosystem rzeki z którego korzystają ludzie i zwierzęta takich praw nie ma. Dzięki nowym uregulowaniom prawnym Odra zyska prawo do wolności od zanieczyszczeń, swobodnego przepływu, zachowania bioróżnorodności, regeneracji swoich zasobów. Za naruszenie tych praw grozić będą kary. Uzyskanie przez Odrę osobowości prawnej znacząco uprości pociąganie do odpowiedzialności zakładów przemysłowych czy osób prywatnych zanieczyszczających rzekę w przypadku kolejnej katastrofy ekologicznej. Celem ustawy nie jest uznanie Odry za człowieka ani zakaz używania jej przez ludzi – krok ten ma po prostu usprawnić proces ścigania tych, którzy jej szkodzą. W przypadku procesu, w imieniu Odry przed sądem będzie stawać 15-osobowy Komitet Reprezentantów. Do komitetu należeć będą osoby wskazane przez samorządy lokalne, ministerstwo środowiska, organizacje społeczne, a także Spółkę Państwową Wody Polskie.
Katastrofa na Odrze – podsumowanie
Choć przyrodnicy zabiegają o ochronę Odry od wielu lat, na pewno silnym bodźcem dla obecnych działań była katastrofa ekologiczna w 2022 roku. W jej wyniku w rzece wyginęło około 100 milionów ryb, 60 milionów małży czy blisko 150 milionów ślimaków. Niezależne raporty stwierdziły, że przyczyną katastrofy był zakwit złotej algi, spowodowany przede wszystkim przez nadmierne zanieczyszczenie i zasolenie rzeki przez działalność kopalń. Raport NIK po katastrofie wykazał, że działania podejmowane ku poprawie jej stanu są wciąż niewystarczające, a stan ekosystemu uległ poważnemu pogorszeniu.

Petycja w sprawie Odry – gdzie można podpisać?
Podpisy pod petycją zbiera Komitet Inicjatywy Ustawodawczej “Czysta Odra”. Wszystkie informacje można uzyskać na stronie internetowej ustawa.osobaodra.pl Petycję podpiszemy w internecie na przykład tutaj lub w różnych punktach stacjonarnych, których na bieżąco aktualizowana lista znajduje się na wyżej wymienionej stronie internetowej.
Oto niektóre miejsca, gdzie możemy podpisać projekt ustawy:
- Częstochowa, Scout, ul. Drogowców 12,
- Dąbrowa Górnicza, DoPIESzczeni Fryzjer dla zwierząt, ul. Legionów Polskich 143/KL II,
- Gdańsk Wrzeszcz, Oprawa Obrazów U Pawła, Pan Paweł, ul. Kościuszki 71,
- Grudziądz , Fundacja Jedna Sztuka, Monika Chełminiak, ul. Piaski 53,
- Koszalin, Quantum – Centrum Zdrowia Psychicznego w Koszalinie, Joanna Grodzicka-Waniewska, ul. Tymiankowa 19,
- Kraków, Cukiernia Doliński, Lucyna Staśto-Dolińska, Kraków, ul. Legionów Piłsudskiego 13,
- Kraków, Spółdzielnia Ogniwo, Kraków, ul. Smolki 11a, wt.-sob. 17-22,
- Kraków, Gabinet Psychologii Pozytywnej, Ewa Grzywacz, Os. Szklane Domy 1/232,
- Kwidzyn, Fit Cake, Karolina, ul. Stefana Żeromskiego 165,
- Leszno, Paweł Sikorski, ul. Słowiańska 2,
- Łódź, Na Gramy. Sklep bez plastiku, ul. Piotrkowska 34, Łódź, pn.-pt. 10-19, sob. 10-15,
- Olsztyn, Anahaj Centrum Samoświadomości, Jola Andrzejuk, ul. Andrzeja Struga 2,
- Piła, Na Gramy. Sklep bez plastiku, ul. Piłsudskiego 1, Piła, pon-pt 10-18.30, sob 10-14,
- Poznań, Na Gramy. Sklep bez plastiku, ul. Garbary 42, Poznań, , pon-pt 10-19, sob 10-15,
- Ruda Śląska, Joanna Herwy, ul. Pakuły 32a,
- Sosnowiec, Sklep Zoologiczny Dorada, ul. Gospodarcza 23,
- Szczecin, Rehbet Centrum Rehabilitacji, Natalia Rycko, ul. Cedyńska 3,
- Szczecin, Collegium Balticum Akademia Nauk Stosowanych, Tatiana Staroń, ul. Mieszka I 61c,
- Warszawa, Big Book Cafe MDM, Koszykowa 34/50, pon.-pt. 11:00-19:00,
- Wrocław, Na Gramy. Sklep bez plastiku, ul. Grabiszyńska 212/U6, Wrocław, pn.-pt. 10-19, sob. 10-16.
Inne rzeki na świecie z osobowością prawną
Nadawanie osobowości prawnej rzekom czy innym elementom przyrody nie jest polskim pomysłem. Takie działania podjęto już w ponad 500 przypadkach na świecie. Osobowość prawną posiada rzeka Magpie w Kanadzie, dorzecze rzeki Atrato w Kolumbii, czy Whanganui w Nowej Zelandii. Posiada ją też laguna Mar Menor w Hiszpani, której ochrona została wprowadzona po obywatelskiej akcji pod którą podpisało się 650 tysięcy osób! W Nowej Zelandii ochroną objęta jest za to święta góra Taranaki. Nikogo nie dziwi, że korporacje i firmy mogą posiadać osobowość prawną, tym bardziej zasadne jest nadanie osobowości prawnej realnemu podmiotowi, żywemu organizmowi, jakim jest rzeka.

Ponad 8000 podpisów zebrali mieszkańcy Łodzi pod petycją o utworzenie parku leśnego na terenie Lasu Lublinek. Tymczasem w tym dużym łódzkim lesie miasto planuje wraz z deweloperami wycinki i budowę wielkich hal o wysokości 30 metrów.
Na obrady Rady Miasta trafił wniosek mieszkańców o ochronę tego terenu poprzez utworzenie parku leśnego na 30 ha gruntów należących do miasta. Niestety, projekt nie został nawet poddany pod głosowanie. O zdjęcie go z porządku obrad wnioskował Bartosz Domaszewicz z PO pod zarzutem, że wniosek jest “polityczny”. “Hańba! Zbrodnia ekologiczna! Nie zapomnimy wam tego” – krzyczeli mieszkańcy obserwujący obrady radnych. Zdaniem Komitetu Zielony Lublinek zarzuty o polityczność oddolnego wniosku mieszkańców są kuriozalne. Ponadto, budzi oburzenie, że wniosek mieszkańców nie został nawet poddany pod głosowanie, nie odbyła się na jego temat dyskusja. Wskazuje to na tchórzostwo radnych i brak politycznej odwagi, a także kładzie kłody pod nogi demokracji obywatelskiej w Łodzi.
Manifest 100 dni. Zielony apel do komitetów wyborczych.
Organizacje pozarządowe zajmujące się klimatem stworzyły Manifest 100 Dni. Jest to apel do komitetów wyborczych o złożenie deklaracji w sprawie podjęcia działań kluczowych dla klimatu i środowiska w pierwszych 100 dniach sprawowania władzy przez nowy rząd.
W manifeście wymieniono 16 ekologicznych postulatów. Pierwszym jest przyjęcie kompleksowej ustawy o ochronie klimatu. Kolejnym jest powołanie Funduszu Transformacji Energetyki i przeznaczenie 100% wpływów z systemu handlu uprawnieniami do emisji na rozbudowę sieci energetycznych oraz inne zielone inwestycje, takie jak termomodernizacja budynków. Pilnym zadaniem według manifestu jest wprowadzenie edukacji na temat ochrony klimatu i środowiska do podstawy programowej, która obecnie nie zapewnia uczennicom i uczniom należytej wiedzy o zmianie klimatu i wpływie człowieka na środowisko.
Dokument podpisało szereg organizacji, między innymi: Rodzice dla Klimatu, WWF, Instytut na rzecz Ekorozwoju, Fundacja Lasy i Obywatele, Green Rev Institute, Ekowyborca i wiele innych.
Letnie festiwale niektórym kojarzą się z tłumem, kurzem i śmieciami. Tymczasem coraz bogatsza jest oferta kameralnych festiwali, które odbywają się w pięknych okolicznościach przyrody.
W dniach 28-30 lipca, w ośrodku Campoverde pod Łodzią odbędzie się Restiwal – festiwal związany z przyrodą i samorozwojem i pozytywnymi wibracjami. Program Restiwalu zawiera występy wyjątkowych artystów m.in. Paprodziada, wykłady prelegentów, warsztaty artystyczne, muzyczne, dotyczące natury, zdrowia i duchowości. Dodatkowo przygotowana jest unikalna strefa relaksu.
Po Restiwalu warto przenieść się do Puszczy Bolimowskiej w okolicach Skierniewic gdzie od 3 do 6 sierpnia odbędzie się Dreamersland Festiwal. Dreamersland to z jednej strony festiwal, a z drugiej jak piszą organizatorzy – „transformacyjna czasoprzestrzeń umiłowania życia, świadomości, kreacji i sztuki”. Co istotne, na evencie nie znajdziecie alkoholu czy potraw mięsnych.
Na obydwu festiwalach znajdziecie za to stoisko Na Gramy ze zdrową żywnością. Będziemy też tworzyć strefę dla dzieci, w której będziemy uczyć podstaw recyklingu przy użyciu interaktywnych eksponatów. Serdecznie zapraszamy!

13 lipca Policja wraz ze Strażą Leśną przy użyciu siły zlikwidowała blokadę Puszczy Karpackiej prowadzoną przez aktywistów od ponad 2 lat. Na miejsce przyjechał dźwig, który usunął baraki aktywistów. 4 osoby zostały zabrane na komisariat Policji w Przemyślu.
„Kolejna próba stłumienia oporu wobec niszczenia Puszczy Karpackiej to wyraźny znak – leśnicy i handlarze drewnem chcą stawiać kolejne kroki na drodze do nieodwracalnego zniszczenia tak cennego terenu” – piszą aktywiści.
Puszcza Karpacka to najcenniejszy przyrodniczo las górski jaki zachował się w Polsce. Zliczono tutaj ponad 6 tysięcy drzew o wymiarach pomników przyrody. Żyją tu niedźwiedzie, wilki, rysie, żbiki, salamandry. Od lat aktywiści walczą o utworzenie na tym obszarze Turnickiego Parku Narodowego.
– Mamy obecnie najgorętszy tydzień na ziemi w historii pomiarów, a leśnicy we współpracy z policja próbują siłą zmienić rzeczywistość pacyfikując obywatelską blokadę wycinki lasu. Lasy potrzebują ochrony, nie wycinki – komentuje Marcin Teski, aktywista Inicjatywy Dzikie Karpaty.