Odbiory osobiste w 5 miastach – Łódź, Warszawa, Kraków, Wrocław, Poznań!

Naturalne sposoby na oparzenia słoneczne

Lato to czas, kiedy spędzamy więcej czasu na świeżym powietrzu, korzystając z uroków słońca (i dni urlopowych). Niestety, nadmierna ekspozycja na promieniowanie UV może prowadzić do bolesnych oparzeń słonecznych. Jeśli przytrafiło Ci się oparzenie słoneczne, istnieje wiele naturalnych metod, które mogą przynieść ulgę i przyspieszyć gojenie się skóry. Przeczytaj wpis do końca, aby poznać nasze sprawdzone sposoby na łagodzenie skutków oparzeń słonecznych.

1. Aloes – naturalny lek na oparzenia

Aloes jest jednym z najbardziej znanych naturalnych środków na oparzenia słoneczne. Jego żelowa konsystencja działa chłodząco i kojąco na skórę. Aloes posiada właściwości przeciwzapalne, które pomagają zmniejszyć zaczerwienienie i obrzęk.

Jak używać aloesu na oparzenia słoneczne?

  1. Świeży żel z aloesu: Najlepiej używać świeżego żelu z liści aloesu. Odetnij liść, wyciśnij żel i nałóż go bezpośrednio na oparzoną skórę.
  2. Gotowe produkty: Jeśli nie masz dostępu do świeżego aloesu, możesz użyć gotowych żeli dostępnych w drogeriach i aptekach. Upewnij się, że produkt zawiera wysokie stężenie aloesu i nie ma w składzie zbędnych dodatków. My szczególnie polecamy Żel aloesowy w puszce marki Auna. 

2. Kąpiele owsiane

Owsianka nie tylko świetnie smakuje, ale także doskonale nadaje się do łagodzenia oparzeń słonecznych. Kąpiele owsiane pomagają złagodzić podrażnienia, zmniejszyć swędzenie i nawilżyć skórę.

Jak przygotować kąpiel owsianą?

  1. Zmiel płatki owsiane: Zmiel szklankę płatków owsianych na drobny proszek (możesz użyć blendera).
  2. Dodaj do wanny: Dodaj zmielone płatki do ciepłej (nie gorącej) wody w wannie.
  3. Relaksuj się: Zanurz się w kąpieli na 15-20 minut. Powtarzaj codziennie, aż objawy ustąpią.

3. Mleko i produkty mleczne

Mleko, jogurt naturalny czy maślanka to kolejne naturalne środki, które mogą przynieść ulgę przy oparzeniach słonecznych. Produkty te mają właściwości chłodzące i pomagają nawilżyć skórę.

Jak stosować mleko na oparzenia?

  1. Komprese z mleka: Namocz czystą ściereczkę w zimnym mleku i przyłóż ją do poparzonej skóry na 15-20 minut.
  2. Jogurt naturalny: Nałóż chłodny jogurt naturalny bezpośrednio na oparzoną skórę. Pozostaw na 20 minut, a następnie spłucz letnią wodą.

4. Ocet jabłkowy

Ocet jabłkowy to popularny środek domowy o szerokim zastosowaniu, w tym również przy oparzeniach słonecznych. Pomaga przywrócić naturalne pH skóry i zmniejsza pieczenie.

Jak używać octu jabłkowego na oparzenia?

  1. Rozcieńczony roztwór: Rozcieńcz ocet jabłkowy z wodą (1:1). Nasącz ściereczkę roztworem i delikatnie przetrzyj nią oparzoną skórę.
  2. Spray: Wlej rozcieńczony ocet do butelki z rozpylaczem i spryskuj nim oparzoną skórę kilka razy dziennie.

5. Napar z rumianku

Rumianek ma właściwości przeciwzapalne i łagodzące, co sprawia, że jest idealny do łagodzenia oparzeń słonecznych.

Jak używać herbaty rumiankowej na oparzenia?

  1. Schłodzone torebki: Przygotuj napar z rumianku, schłódź go w lodówce, a następnie nasącz torebki herbaty i przyłóż do oparzonej skóry.
  2. Kompres: Nasącz czystą ściereczkę schłodzoną herbatą rumiankową i przyłóż do oparzonej skóry na 15-20 minut.

6. Ogórek

Ogórek działa chłodząco i łagodząco na skórę, dzięki czemu jest idealnym środkiem na oparzenia słoneczne.

Jak stosować ogórki na oparzenia?

  1. Plastry: Pokrój ogórki w plastry i nałóż bezpośrednio na oparzoną skórę.
  2. Maseczka: Zblenduj ogórki na gładką pastę i nałóż na skórę. Pozostaw na 20 minut, a następnie spłucz letnią wodą.

Jak przeciwdziałać oparzeniom słonecznym

Chociaż istnieje wiele naturalnych metod łagodzenia oparzeń słonecznych, najważniejsze jest zapobieganie im. Nadmierna ekspozycja na promieniowanie UV nie tylko powoduje oparzenia, ale również zwiększa ryzyko raka skóry i przyspiesza starzenie się skóry. Stosowanie kremu z filtrem SPF jest kluczowe w ochronie przed szkodliwym działaniem słońca. 

Dlaczego warto stosować krem z filtrem SPF?

  1. Ochrona przed promieniowaniem UV: Kremy z filtrem SPF chronią skórę przed szkodliwym promieniowaniem UVB i UVA.
  2. Zapobieganie starzeniu się skóry: Regularne stosowanie kremu z filtrem pomaga zapobiegać przedwczesnemu starzeniu się skóry, takiemu jak zmarszczki i przebarwienia.
  3. Zmniejszenie ryzyka raka skóry: Chroniąc skórę przed promieniowaniem UV, zmniejszasz ryzyko wystąpienia raka skóry.

Jak stosować krem z filtrem SPF?

  1. Wybór odpowiedniego SPF: Dla codziennej ochrony wybieraj kremy z SPF 30 lub wyższym. Na plażę lub w góry warto sięgnąć po SPF 50.
  2. Regularna (re)aplikacja: Nakładaj krem z filtrem po każdej kąpieli w wodzie, ale także pamiętaj o reaplikacji kremu na szczególnie narażone partie ciała, jeśli indeks UV jest wysoki. 
  3. Nie zapominaj o małych partiach: Nakładaj krem także na uszy, kark, stopy i inne często pomijane miejsca.

Oparzenia słoneczne mogą być bardzo bolesne i nieprzyjemne, ale istnieje wiele naturalnych metod, które mogą przynieść ulgę i przyspieszyć gojenie. Aloes, kąpiele owsiane, mleko, ocet jabłkowy, herbata rumiankowa i ogórek to tylko niektóre ze skutecznych środków, które warto wypróbować. Pamiętaj jednak, że najważniejsze jest zapobieganie oparzeniom. Stosowanie kremu z filtrem SPF, unikanie słońca w godzinach szczytu i noszenie odpowiedniego ubrania ochronnego to kluczowe elementy, które pomogą Ci cieszyć się słońcem bez ryzyka dla zdrowia. Dbaj o swoją skórę i ciesz się bezpiecznym latem!

Kwas hialuronowy – co to jest?

Kwas hialuronowy to jeden z najpopularniejszych składników w pielęgnacji skóry, ale czy faktycznie jest to kwas? Wielu z nas słysząc „kwas hialuronowy” automatycznie myśli o kwasach chemicznych, które mogą wydawać się agresywne dla skóry. Prawda może być jednak zaskakująca. Kwas hialuronowy to nie kwas w tradycyjnym tego słowa znaczeniu, ale humektant, czyli substancja która przyciąga i zatrzymuje wodę w skórze. 

Jak działa kwas hialuronowy?

Główną funkcją kwasu hialuronowego jest oczywiście utrzymanie nawilżenia skóry. Jego cząsteczki wiążą wodę i zatrzymują ją w skórze, co prowadzi do natychmiastowego nawilżenia i ujędrnienia skóry oraz wygładzenia drobnych linii zmarszczek. Ponadto, kwas hialuronowy może również stymulować produkcję kolagenu, co przyczynia się do poprawy elastyczności skóry i zapobiegania starzeniu się. Produkty z kwasem hialuronowym świetnie sprawdzą się także na oparzenia słoneczne, dzięki kojącym i łagodzącym działaniu.

Jak stosować kwas hialuronowy?

Kwas hialuronowy jest dostępny w różnych formach, takich jak kremy czy serum. Można go stosować na skórę twarzy, szyi, dekoltu oraz innych obszarach wymagających nawilżenia. Najlepiej stosować go na oczyszczoną skórę, przed nałożeniem kremu nawilżającego. Można również mieszać go z ulubionym kremem czy serum, aby wzmocnić jego działanie. 

Gdzie kupić kwas hialuronowy dobrej jakości?

Oczywiście w Na Gramy! W ofercie naszego sklepu znajdziesz produkty z kwasem hialuronowym w różnych postaciach i stężeniach.  

Jeśli nie lubisz spędzać czasu w łazience i nie chcesz niepotrzebnie wydłużać swojej rutyny pielęgnacyjnej, postaw na krem nawilżający z dodatkiem kwasu hialuronowego i żeń-szenia od La-Le.

Krem do twarzy z żeń-szeniem i kwasem hialuronowym 1,5% 60ml La-Le

Jeśli przy wyborze kosmetyków stawiasz na prosty skład i niską cenę, wybierz kwas hialuronowy 1% od Naturologii.

Kwas hialuronowy 1% 30ml Naturologia

Jeśli natomiast potrzebujesz skoncentrowanego działania, postaw na kwas hialuronowy w aż 3-procentowym stężeniu marki Auna Vegan.

Kwas hialuronowy 3% 30ml Auna Vegan

Naturalne perfumy bez alkoholu? To możliwe!

Alkohol to zdecydowanie najpopularniejszy nośnik zapachowy w perfumach czy wodach perfumowanych. W składzie perfum najczęściej spotkamy etanol, który należy do najbardziej niepożądanych alkoholi w kosmetykach. Może doprowadzić do uszkodzeń naskórka i wysuszenia skóry, dlatego powinny go unikać szczególnie osoby ze skórą suchą i wrażliwą. A do tego może przyprawiać o ból głowy, więc warto zrezygnować z tego typu produktów, jeśli chcemy uniknąć nieprzyjemnych konsekwencji. 

Perfumy w wosku – co to jest?

Perfumy w wosku to naturalna alternatywa dla standardowych perfum. W skład takiego produktu wchodzi oczywiście wosk (zwykle pszczeli, sojowy lub jojoba) i olej, a także wybrane olejki zapachowe. Perfumy w wosku swoją konsystencją przypominają balsam do ust, dlatego nazywane są “twardymi”.  Rozmasowane na skórze, nadają jej trwały zapach, który – podobnie jak przy klasycznych perfumach – będzie zmieniał się w ciągu kolejnych godzin noszenia. 

Komu sprawdzą się perfumy w wosku?

Z pewnością każdemu, kto nie znosi aromatu alkoholu w perfumach 😉 Alkohol w składzie perfum może wysuszać skórę i przyprawiać o ból głowy. Na szczęście przy zapachach zatopionych w wosku nie ma takiego problemu, ponieważ alkoholu w ogóle nie ma w składzie! A do tego jest to produkt szalenie wygodny i wydajny – zwykle zapakowany w małą, poręczną metalową puszkę lub szklany słoiczek. Wystarcza na dłużej niż większość klasycznych perfum o standardowym rozmiarze flakonika, a zajmuje zdecydowanie mniej miejsca w torebce czy plecaku. Perfumy w wosku sprawdzą się na każdą okazję i każdą porę roku. Szczególnie latem dzięki wyższym temperaturom, dlatego, że nagrzana skóra lepiej przewodzi zapachy.

Jak używać perfum w formie kremu?

Nic prostszego! Wystarczy, że nabierzesz odrobinę „kremu” opuszkiem palca lub grzbietem paznokcia. Następnie wmasuj go w miejsca typowe dla aplikacji perfum: w nadgarstki, za uszami, na szyi, poniżej obojczyka lub tam, gdzie masz ochotę. A teraz tylko ciesz się uwalniającym się zapachem 🙂

Gdzie kupić perfumy w wosku?

W Na Gramy znajdziesz perfumy w wosku od trzech polskich manufaktur – Bydgoskiej Wytwórni Mydła, Miodowej Mydlarni i Auny Vegan.

Perfumy od Miodowej Mydlarni zamknięte są w szklanych, ciemnym słoiczkach o grubych ściankach, które chronią zawartość przed światłem słonecznym oraz gwarantują świeżość i trwałość zapachu. Produkty bazują na wosku pszczelim i oleju jojoba, które są doskonałymi nośnikami nut zapachowych. Perfumy stopniowo uwalniają zapach, a jego odczuwanie jest bardziej intymne i osobiste, niż to gwałtowne, kojarzone z zastosowaniem klasycznych perfum bazujących na alkoholu. Marka ma do zaoferowania aż 9 zapachów – od świeżych i kwiatowych, przez słodkie i waniliowe, aż do cięższych i ziemistych.

Z kolei perfumy marki Bydgoska Wytwórnia Mydła to opcja całkowicie wegańska, bazująca na wosku sojowym, czyli naturalnym surowcu pozyskiwanym z ziaren soi. Wosk sojowy jest doskonałym nośnikiem zapachu, zapewniającym trwałość perfum. Olej kokosowy odpowiada za kremową formułę, a także nawilża skórę w miejscu nałożenia. Produkty zapakowane są w aluminiowe puszki, dzięki czemu są bardzo lekkie i nie zajmują dużo miejsca. Kompozycje zapachowe bydgoskich perfum zostały starannie dobrane, a nazwy inspirowane są bogami słowian, bałtów oraz finów. Do wyboru jest 7 zapachów, między innymi Bergamotka i bursztyn, Pieprz i wanilia, czy Czarna trufla i orchidea. Przyznajcie, że brzmią zachęcająco 🙂

Auna Vegan to kolejna propozycja perfum wegańskich, tym razem na bazie wosku jojoba, także zamkniętych w poręcznych, metalowych puszkach. Olej jojoba jest znany ze swoich właściwości nawilżających i łagodzących, sprawiając, że skóra jest jednocześnie odżywiona i uwalnia piękny zapach. W skład perfum wchodzą naturalne olejki eteryczne, dzięki którym każda kompozycja zapachowa oferuje bogactwo aromatów od świeżych owoców po nuty kwiatowe i orientalne. 

A jeśli wosk Cię nie przekonuje, Miodowa Mydlarnia ma w swojej ofercie także perfumy w formie wygodnego roll-onu! Koniecznie wypróbuj naturalne perfumy którejś z tych marek i podziel się z nami wrażeniami!

Pachnie źle, ale potrafi zdziałać cuda dla Twojej skóry! Poznaj dziegieć brzozowy!

Co to jest dziegieć brzozowy?

Dziegieć brzozowy jest znany i stosowany od tysięcy lat w medycynie naturalnej i kosmetyce. Jest to ciemna, lepka i tłusta maź o mocnym i nieprzyjemnym zapachu, który można porównać do zapachu benzyny z wędzonką i spalenizną. Otrzymywany jest podczas suchej destylacji drewna, kory i korzeni dwóch gatunków brzozy – brodawkowatej i omszonej. Składnik ten wykazuje silne działanie antyseptyczne, przeciwgrzybicze i przeciwbakteryjne. Jest znany ze swoich właściwości oczyszczających, regulujących wydzielanie sebum i zmniejszających ilość zaskórników. Jest skutecznym środkiem w leczeniu trądziku. Łagodzi też wszelkie uporczywe swędzenie skóry, wysypkę skórną, egzemę i łuszczycę, a także ropiejące rany, siniaki, odparzenia, odmrożenia. Dziegieć brzozowy ma również działanie kojące i łagodzące, co sprawia, że jest skutecznym środkiem w pielęgnacji skóry wrażliwej oraz skłonnej do podrażnień. Pomaga także w walce z łupieżem i nadmiernym wypadaniem włosów poprzez wzmocnienie cebulek włosowych i uregulowanie pracy gruczołów łojowych.

Naturalne kosmetyki z dziegciem brzozowym

W Na Gramy znajdziecie 3 wyjątkowe produkty, w których skład wchodzi dziegieć brzozowy. 

Mydło dziegciowe, na problemy skórne i łupież, Cztery Szpaki

Na pierwszy ogień idzie najbardziej uniwersalny produkt – klasyczna kostka mydła. Marka Cztery Szpaki zaprojektowała mydło z 2% dodatkiem dziegcia brzozowego. Kostka posiada właściwości: antyseptyczne, bakteriobójcze, odkażające, przeciwświądowe, przeciwłupieżowe, przeciwpasożytnicze i przeciwgrzybiczne. Poza tym produkt przynosi efekt delikatnego znieczulenia, co ma pozytywny wpływ na samopoczucie osób z problemami skórnymi. Mydło pielęgnuje skórę i walczy z problemami jednocześnie 🙂 Mydło dziegciowe oczywiście polecamy osobom z problemami skórnymi wymienionymi powyżej. To genialne mydło poradzi sobie z m.in. świądem, trądzikiem, łupieżem, zaskórnikami.

Szampon dziegciowy w kostce, do wszystkich rodzajów włosów, Cztery Szpaki

Szampon dziegciowy w kostce od Czterech Szpaków to genialne rozwiązanie dla osób borykających się z różnymi problemami skóry głowy, takimi jak łuszczyca, silny łupież, łojotokowe zapalenie skóry czy egzema. Oprócz skutecznego zwalczania tych schorzeń, szampon działa również jako delikatny oczyszczacz, dodając włosom objętości i blasku. Kontrowersyjny zapach dziegciu został złagodzony dzięki dodatkowi olejków eterycznych – sosnowego i bergamotkowego, nadających mu subtelną nutę zapachową. Olejki te nie tylko poprawiają zapach, ale także działają antyseptycznie, wspierając skuteczność dziegciu. Dodatkowo, obecność oleju z czarnuszki oraz bisabololu, składnika rumiankowego olejku eterycznego, działa łagodząco, regenerująco i kondycjonująco na skórę głowy. W przeciwieństwie do niektórych preparatów przeciwłupieżowych, które mogą podrażniać skórę i przesuszać włosy, ten szampon nie wywołuje takich skutków ubocznych. Dzięki starannie dobranym składnikom łagodzącym, regenerującym i kondycjonującym, zapewnia on kompleksową pielęgnację skóry głowy i włosów.

Ziołowe mazidło z Dziegcia Brzozowego, Tyma Herbs

Na koniec wyjątkowa perełka, czyli krem ziołowy – tzw. “mazidło” do skóry problematycznej od polskiej marki Tyma Herbs. To bardzo skoncentrowany produkt, który zawiera aż 20% Dziegcia Brzozowego! Został stworzony do punktowego stosowania na problematyczne partie skóry i poradzi sobie ze skórą trądzikową, łuszczycową, ŁZS, AZS, a także załagodzi trudno gojące się rany. Produkt został także wzmocniony przeciwzapalnym olejkiem eterycznym z kory brzozy. Wybitne działanie mazidło zawdzięcza wysokiej zawartości dziegcia brzozowego, ale ostrzegamy, że z tego powodu receptura ma intensywny i nieprzyjemny zapach. No ale dla takich efektów, warto się pomęczyć 😉

Jeśli zmagasz się z trądzikiem, zaskórnikami, łupieżem, egzemą, łuszczycą, ŁZS, czy AZS, koniecznie spróbuj któregoś z wymienionych kosmetyków z dziegciem brzozowym i podziel się z nami efektami!

A teraz niespodzianka dla wszystkich osób, które doczytały wpis do końca

Z kodem rabatowym “DZIEGIEC” otrzymasz 10% zniżki na trzy wyżej wymienione produkty w naszym sklepie internetowym nagramy.pl. Wystarczy, że dodasz któryś z produktów (lub wszystkie trzy ) do koszyka i wpiszesz kod w polu “Mam kupon rabatowy”.

Unia Europejska oficjalnie zakazała sprzedaży sypkiego brokatu z tworzywa sztucznego i kosmetyków zawierających peelingujące mikrogranulki plastiku. Już w połowie października ze sklepowych półek zaczęły znikać kosmetyki z syntetycznym brokatem.

Dlaczego wprowadzono zakaz akurat na ten produkt?

Brokat to tak naprawdę mikroplastik, którego negatywny wpływ na środowisko od dawna potwierdzają badania naukowe. Drobinki plastiku z łatwością przedostają się do kanalizacji i trafiają do rzek, jezior i oceanów, szkodząc organizmom żywym. Mikroplastik może być wchłaniany przez organizmy morskie – znaleziono go m.in. w skorupiakach, mięczakach i rybach. Część odławianych ryb wykorzystywana jest do produkcji pasz dla zwierząt hodowlanych, co dodatkowo zwiększa obszar skażenia mikroplastikiem. Obecność mikroplastiku wykryto również w wielu produktach spożywczych, takich jak: piwo, woda pitna, miód, cukier, sól. Poprzez łańcuchy pokarmowe mikroplastik może dostać się do organizmu człowieka. Długotrwałe narażenie na spożycie mikroplastiku, nawet przy małym stężeniu, stanowi potencjalne zagrożenie dla zdrowia ludzi i może powodować nowotwory oraz zaburzenia układu rozrodczego. Badania wykonane z inicjatywy WWF przez Uniwersytet w Newcastle w Australii udowodniły, że do organizmu ludzkiego trafia do 5 g mikroplastiku tygodniowo!

Wspomniany zakaz jest kolejnym etapem ograniczania szkodliwych dla środowiska zanieczyszczeń mikroplastikiem w krajach członkowskich UE o 30 proc. do roku 2030 r. Komisja Europejska wprowadziła to rozwiązanie w zeszłym miesiącu, argumentując, że zapobiegnie ono uwalnianiu do środowiska około pół miliona ton mikroplastiku!

Jednak nie każdy brokat będzie zakazany!

Dozwolony pozostanie brokat biodegradowalny, który nie wpływa negatywnie na środowisko. W skład takiego brokatu zwykle wchodzi biodegradowalna pochodna celulozy, gliceryna roślinna i mika kosmetyczna – a wygląda tak samo dobrze jak taki plastikowy. Zobacz!

Na szczęście w Na Gramy już od dawna mamy w sprzedaży biodegradowalne brokaty od Ministerstwa Dobrego Mydła, więc nie musisz rezygnować z błyszczących makijaży! 

Składy tych brokatów dostają od nas ocenę celującą:

“Biodegradowalna pochodna celulozy, gliceryna roślinna, woda, szelak, mix mik kosmetycznych – syntetycznych i mineralnych”. 

Co więcej, mika mineralna stosowana w produkcji brokatów Ministerstwa Dobrego Mydła pochodzi z USA – jej wydobycie regulowane jest przepisami krajowymi, określającymi zasady zachowania bezpieczeństwa i higieny pracy.

Aby korzystać z tych naturalnych brokatów nie potrzebujesz żadnego specjalnego kleju, wystarczy, że posmarujesz skórę balsamem do ust, masełkiem, czy lepkim olejkiem, a drobinki przylgną do skóry bez problemu  

To co, który kolor ekologicznego brokatu wypróbujesz? 😉 

Źródła:

Samsonowska, K., & Kaszuba , A. (2022). Microplastic . Polimery67(1), 28-33. https://doi.org/10.14314/polimery.2022.1.4 

www.ministerstwodobregomydla.pl

Naturalne dezodoranty: troska o twoje ciało w harmonii z naturą

Zapach towarzyszy nam w codziennym życiu, a wybór odpowiedniego dezodorantu może mieć znaczący wpływ na nasze samopoczucie i komfort. Na rynku kosmetyków, jedna kategoria wyróżnia się coraz bardziej – naturalne dezodoranty. Przekonajmy się, dlaczego naturalne dezodoranty zdobywają coraz większą popularność i dlaczego warto rozważyć ich wybór.

Różnica między dezodorantem a antyperspirantem

Na wstępie warto wyraźnie rozgraniczyć dezodoranty od antyperspirantów. Zadaniem dezodorantów jest eliminacja nieprzyjemnego zapachu ciała, neutralizując go za pomocą substancji zapachowych. Antyperspiranty natomiast działają na zasadzie blokowania potu, zazwyczaj za pomocą aluminium. Choć blokowanie potu może wydawać się dobrym rozwiązaniem, warto pamiętać, że pot jest naturalnym mechanizmem regulacji temperatury ciała i jego zatrzymywanie może prowadzić do nieprawidłowej pracy gruczołów potowych. Dezodoranty są więc zdrowszą opcją.

Dezodoranty naturalne i drogeryjne – czym się różnią?

Kiedy myślimy o dezodorantach, nasze myśli często kierują się ku tradycyjnym, masowo tworzonym produktom dostępnym w drogeriach. Jednak drogeryjne dezodoranty zawierają agresywne substancje chemiczne, które mogą mieć niekorzystny wpływ na nasze zdrowie i środowisko. Większość z nich posiada w składzie aluminium, niektóre również parabeny i ftalany. Aluminium rzeczywiście świetnie neutralizuje zapachy ale istnieją badania sugerujące związek między aluminium a zwiększonym ryzykiem wystąpienia choroby Alzheimera oraz obawy dotyczące zakłócania naturalnego procesu regulacji temperatury ciała. Aluminium może działać jako substancja o działaniu podobnym do estrogenów, co może wpływać na hormonalną równowagę organizmu.

Naturalne dezodoranty są wolne od chemikaliów i oparte na składnikach pochodzenia roślinnego Zamiast aluminium, w naturalnych dezodorantach funkcję neutralizacji zapachów pełni zazwyczaj soda oczyszczona albo skrobia ziemniaczana. Często w składzie znajdziemy obie substancje. Warto wówczas zwrócić uwagę, która jest pierwsza w składzie (tej jest więcej). Nie wszystkie naturalne dezodoranty zawierają sodę oczyszczoną. Niektóre marki, takie jak 4Szpaki, oferują zarówno wersje dezodorantów z sodą, jak i bez niej.

Z SODĄ: https://nagramy.repulse.pl/pl/p/Dezodorant-w-kremie-Cedr-i-Paczula-4-Szpaki/1983

BEZ SODY: https://nagramy.repulse.pl/pl/p/Delikatny-dezodorant-w-kremie-bezzapachowy-4-Szpaki-/2612

Dezodoranty z sodą oczyszczoną mają silniejsze działanie antybakteryjne i lepiej pokrywają zapachy, ale mogą potencjalnie powodować podrażnienia. Dezodoranty z skrobią ziemniaczaną są delikatniejsze dla skóry, ale mogą być mniej skuteczne w zakrywaniu intensywnych zapachów. Wybór między nimi zależy od naszych indywidualnych preferencji i potrzeb.

Soda oczyszczona działa jako środek absorpcyjny, który pomaga wchłonąć nadmiar wilgoci i zapobiega rozmnażaniu się bakterii odpowiedzialnych za powstawanie nieprzyjemnych zapachów. Jest skuteczna w pokrywaniu zapachów potu i utrzymywaniu uczucia świeżości przez dłuższy czas.


 PORADA NA GRAMY:

Jeśli miewasz wysypki czy problemy skórne, zalecamy przeprowadzenie próby skórnej przed rozpoczęciem regularnego stosowania dezodorantu z sodą oczyszczoną, aby upewnić się, że nie wystąpią niepożądane reakcje.

Dla tych, którzy nie doświadczają podrażnień, dezodoranty z sodą oczyszczoną mogą być doskonałym wyborem, ponieważ dobrze radzą sobie z zakrywaniem zapachów potu. W przeciwieństwie do „delikatniejszych” dezodorantów, które mogą nie wystarczająco skutecznie ukrywać zapachy, dezodoranty z sodą oczyszczoną zapewniają mocniejszą i długotrwałą ochronę przed nieprzyjemnymi zapachami.


Warto również zauważyć, że w przypadku dezodorantów z sodą oczyszczoną może występować krótki okres adaptacyjny organizmu. W początkowej fazie użytkowania można zauważyć większą ilość potu lub nawet nieprzyjemny zapach. Jest to naturalna reakcja organizmu na pozbywanie się toksyn zgromadzonych przez wcześniejsze produkty chemiczne. Warto dać swojemu ciału czas na dostosowanie się do nowego dezodorantu.

Co jeszcze znajduje się w składzie dezodorantów naturalnych:

  1. Sole mineralne: Są to naturalne sole, takie jak sole potasowa, magnezowa lub cynkowa. Sole mineralne działają jako naturalne antyseptyki i mają zdolność do hamowania rozwoju bakterii odpowiedzialnych za nieprzyjemny zapach ciała. Dodatkowo, sole mineralne mają właściwości absorbujące wilgoć, pomagając utrzymać skórę suchą.
  2. Olejki eteryczne: To olejki ekstrahowane z roślin, które mają silne działanie aromatyczne i terapeutyczne. Olejki eteryczne, takie jak olejek z drzewa herbacianego, lawendowy, eukaliptusowy, cytrynowy czy miętowy, są często stosowane w naturalnych dezodorantach ze względu na swoje działanie antybakteryjne. Dodatkowo, dodają one przyjemny zapach i mogą mieć kojące działanie na skórę.
  3. Woski roślinne: Woski roślinne, takie jak wosk jojoba czy wosk carnauba, są stosowane w celu utrzymania konsystencji dezodorantu. Zapewniają one stabilność produktu i ułatwiają jego aplikację.
  4. Ekstrakty roślinne: W naturalnych dezodorantach można znaleźć różne ekstrakty roślinne, takie jak aloes, rumianek, zielona herbata czy nagietek. Te ekstrakty mają właściwości łagodzące, kojące i odświeżające, co pomaga utrzymać skórę w dobrej kondycji.
  5. Octan sodu: Octan sodu to naturalny związek, który pomaga w utrzymaniu odpowiedniego pH skóry. Działa przeciwbakteryjnie i pomaga w kontroli rozwoju bakterii odpowiedzialnych za nieprzyjemny zapach ciała.

Kolejną zaletą naturalnych dezodorantów jest ich ekologiczność. Często pakowane są w przyjazne dla środowiska opakowania, takie jak szklane słoiczki czy papierowe bądź aluminiowe tuby, które można łatwo przetworzyć lub poddać recyklingowi. Składniki używane w naturalnych dezodorantach są również biodegradowalne, co oznacza, że nie zanieczyszczają środowiska po ich wypłukaniu. Wybierając naturalne dezodoranty, możemy więc aktywnie przyczyniać się do ochrony naszej planety.

Jak używać naturalnych dezodorantów?

Dezodoranty naturalne występują zazwyczaj w kremie bądź w sztyfcie.

Istnieje kilka wskazówek, które warto wziąć pod uwagę.

Warto również zauważyć, że niektóre osoby mogą być bardziej podatne na podrażnienia skóry przy stosowaniu dezodorantów w sztyfcie. Dlatego, jeśli masz wrażliwą skórę, warto rozważyć opcję dezodorantu w kremie, który ma delikatniejszą konsystencję i może być łagodniejszy dla skóry.

Naturologia to mała rodzinna manufaktura, która moim zdaniem zdecydowanie zasługuje na większą uwagę. Dawno temu z tej manufaktury miałam przyjemność używać szamponów w kostce, z których do dziś jestem zadowolona i lubię do nich powracać od czasu do czasu. Teraz przyszedł czas na odżywki do włosów. Naturologia ma w swojej ofercie trzy rodzaje odżywek w kostce: emolientowo-nawilżająca, proteinowa oraz uniwersalna. W ogóle świetny pomysł na podział odżywek w kostce pod kątem pielęgnacji PEH (proteiny, emolienty, humektanty). Od kilku miesięcy wszystkie wymienione odżywki goszczą w mojej łazience i wyrobiłam sobie o nich solidną opinię.

Odżywki mają kształt kwadratowy o zaokrąglonych brzegach. Bardzo wygodnie się ich używa, mieszczą się bez problemu w dłoni. Nie wypadają mi z rąk podczas używania, co często mi się zdarza przy odżywkach o okrągłym kształcie. Odżywki możecie kupić w puszkach aluminiowych lub w papierowym opakowaniu. Tak jak wcześniej wspomniałam, marka oferuje nam trzy rodzaje odżywek.

Uniwersalna odżywka w kostce Grapefruit Mandarynka

Odżywka uniwersalna zawiera w sobie olej makadamia, olej rycynowy oraz masło kakaowe. Oprócz tego stałym elementem każdej odżywki jest alkohol cetearylowy (bezpieczny emolient, alkohol tłuszczowy) oraz BTMS (Behentrimonium Methosulfate, składnik kondycjonujący – nawilża, zmiękcza, wygładza i nabłyszcza). Z pozostałych składników zostaje nam gliceryna (oczywiście działa nawilżająco i zapobiega utracie wody) oraz proteiny łubiny (na skórę głowy łubina ma wiele zalet, natomiast tutaj pełni funkcję budulca włosów).

INCI: Cetearyl Alcohol (alkohol cetearylowy – emolient), Theobroma Cacao (Cocoa) Seed Butter (masło kakaowe), Behentrimonium Methosulfate (surfaktant pozyskiwany z oleju rzepakowego – kondycjonuje włosy), Ricinus Communis Seed Oil (olej rycynowy), Macadamia Ternifolia Seed Oil (olej macadamia), Glycerin (gliceryna), Oryza Sativa Bran Wax (wosk ryżowy), Aqua (woda), Citrus Grandis Peel Oil, Citrus Reticulata Peel Oil, Hydrolyzed Lupine Protein (proteiny łubiny), Limonene

Emolientowo-nawilżająca odżywka w kostce Granat

Jedyna odżywka w kostce, która nie zawiera w składzie protein. Za to mamy z emolientów: olej z kiełków pszenicy, olej konopny, masło kakaowe; natomiast z humektantów: pantenol oraz glicerynę. Oprócz tego stałym elementem każdej odżywki jest alkohol cetearylowy (bezpieczny emolient, alkohol tłuszczowy) oraz BTMS (Behentrimonium Methosulfate, składnik kondycjonujący – nawilża, zmiękcza, wygładza i nabłyszcza).

INCI: Cetearyl Alcohol (alkohol cetearylowy), Behentrimonium Methosulfate (surfaktant pozyskiwany z oleju rzepakowego – kondycjonuje włosy), Theobroma Cacao Seed Butter (masło kakaowe), Tritium Vulgare Germ Oil (olej z kiełków pszenicy). Cannabis Sativa (Hemp) Seed Oil (olej konopny), Oryza Sativa Bran Wax (wosk ryżowy), Glycerin (gliceryna), Panthenol (pantenol), Aqua (woda), Parfum (kompozycja zapachowa).

Proteinowa odżywka w kostce Magnolia Pomarańcza

Odżywka proteinowa zawiera oczywiście proteiny – z kukurydzy, soi i pszenicy. Mają za zadanie wypełnić ubytki w naszych włosach, stanowią cegiełki dla budulca włosa. Mamy w składzie również olej awokado, masło kakaowe, glicerynę, olejek eteryczny pomarańczy oraz zapach magnolia. Oprócz tego stałym elementem każdej odżywki jest alkohol cetearylowy (bezpieczny emolient, alkohol tłuszczowy) oraz BTMS (Behentrimonium Methosulfate, składnik kondycjonujący – nawilża, zmiękcza, wygładza i nabłyszcza).

INCI: Cetearyl Alcohol (alkohol cetearylowy), Behentrimonium Methosulfate (surfaktant pozyskiwany z oleju rzepakowego – kondycjonuje włosy), Theobroma Cacao Seed Butter (masło kakaowe), Persea Gratissima Oil, (olej awokado), Hydrolyzed Corn Protein & Hydrolyzed Wheat Protein &Hydrolyzed Soy Protein (proteiny kukurydzy, soi i pszenicy), Oryza Sativa Bran Wax (wosk ryżowy), Glycerin (gliceryna), Aqua (woda)Parfum (kompozycja zapachowa).

Od ogółu do szczegółu, czyli dlaczego te odżywki są tak dobre!

Nie trzeba długo pocierać tymi kostkami, żeby zaczęły się rozpuszczać i zostawać nam na dłoniach. Co więcej, przy nakładaniu, odżywki dają poślizg na włosach przez co bardzo przyjemnie się je nakłada a o ten komfort użytkowania jest jednak bardzo ciężko w tego typu produktach. Naprawdę wow, zdecydowanie pod względem użytkowania najlepsze odżywki w kostce jakie miałam! Są świetne dla osób początkujących, które wcześniej styczności z takimi produktami nie miały.

Jeśli chodzi o samo działanie na włosach. Spełniają swoją funkcję. Proteinowa pięknie wydobywa skręt moich włosów, uniwersalna potrafi zastąpić pozostałe dwie odżywki a emolientowo-humektantowa najlepiej sobie radzi z pozostawieniem włosów błyszczących i miękkich w dotyku. Jednak kocham je wszystkie i świetnie się uzupełniają w pielęgnacji. Jednak jest małe „ale”, właściwie nie dotyczy to tylko tych odżywek tylko wszystkich jakie kiedykolwiek testowałam. Otóż po kilku aplikacjach mam wrażenie, że moim włosom przyda się treściwsza maska, żeby je trochę dociążyć. Moje włosy kochają emolienty, dlatego najczęściej mam jeszcze w zapasie odżywkę w szklanym opakowaniu, żeby raz na kilka myć zafundować włosom porządne dociążenie. Nie musi być to konieczne u każdego, natomiast u mnie taki system póki co sprawdza się najlepiej.

Jeśli szukacie swojej pierwszej odżywki w kostce i nie wiecie co wybrać, zdecydowanie kierunek Naturologia. Jeśli macie „skromniejszą pielęgnację” wystarczy uniwersalna, jeśli zwracacie uwagę na proteinowo-emolientowo-humektantową równowagę i macie rozbudowaną pielęgnację włosów, wybierzcie emolientowo-nawilżającą oraz proteinową.

Znacie już te odżywki? Podzielcie się swoim zdaniem w komentarzu!

Dla wielu osób szampon w kostce to zupełna nowość, choć produkt ten zyskał już w Polsce dużą popularność i można go spotkać w praktycznie każdej drogerii czy sklepie zero waste. Przestawiając się z tradycyjnego płynnego szamponu na kostkę, zużywamy mniej plastiku, wody i energii. Nie jest to zwykła kostka mydła, tylko szampon z prawdziwego zdarzenia, zawierający specjalne substancje myjące i spieniające, dzięki czemu świetnie się pieni. Kostka zajmuje mało miejsca, idealnie sprawdza się zarówno w domu, jak i w podróży. Nie jest to płyn, więc możemy ją zabrać na pokład samolotu, nie rozleje nam się też w kosmetyczce. Używanie szamponu w kostce to łatwizna – wystarczy, że rozmydlimy kostkę w dłoniach i powstałą pianą umyjemy skórę głowy.

Koniecznie sprawdźcie nasz artykuł o tym, jak wybrać idealny szampon w kostce dla siebie!

Zero waste w podróży

Jak podróżować bardziej ekologicznie?

To całkiem proste! Zdradzę wam bez czego ja i moja rodzina nie wybieramy się w podróż oraz z jakich sprytnych rozwiązań korzystamy, by nasz bagaż był lżejszy i zajmował mniej miejsca… a nasze wakacje nie przyczyniały się znacząco do zmian klimatu!

Gosia Bukowczyk,

Na Gramy. Sklep bez plastiku – Łódź

Planowanie wyjazdu

Zaczniemy od najważniejszego tematu: podróże powodują emisje gazów cieplarnianych i nie ma co tego negować. Wszyscy jednak jesteśmy ludźmi, chcemy poznawać inne kultury, odwiedzać piękne miejsca czy próbować lokalnych kuchni i nie ma sensu się za to karcić. Możemy jednak podejmować lepsze lub gorsze decyzje w planowaniu wakacji, dlatego mam dla was kilka wskazówek:

Wskazówka: Możecie takich miejsc szukać na przykład na Ethy Maps – ogólnoświatowej mapie ekologicznych miejsc, marek i inicjatyw. Zbiera ona sprawdzone eko noclegi, hotele, restauracje czy sklepy więc może być bardzo pomocnym źródłem informacji na czas podróży!

Wskazówka: Do wielu miejsc nie da się inaczej dojechać niż własnym samochodem.. poza tym jest to wygoda, z której często nie chcemy albo nie możemy zrezygnować. Wówczas polecamy wrzucenie oferty przejazdu na BlaBlaCar – portal, który umożliwia współdzielenie podróży:) Wbrew obawom wielu, jest to też bardzo bezpieczna forma podróżowania, dla obu stron. Poza tym z naszego doświadczenia z tego portalu korzystają naprawdę super ludzie!

I co najważniejsze, koniecznie pamiętajcie o codziennych niezbędnikach less waste! Jakich? Czytajcie dalej a dowiecie się co mi pomaga podróżować ekologicznie!

Pakowanie

Pierwszą i podstawową zasadą w planowaniu bagażu less waste jest pakowanie mniej i lżej. Starajcie się ograniczyć swoją garderobę oraz akcesoria do minimum i bierzcie mniejsze walizki czy plecaki (przy locie samolotem, ograniczy to też koszty!), nie zapominając jednak zabrać wszystkich niezbędnych ubrań czy akcesoriów – nie ma gorszej sytuacji niż musieć kupić nowe ręczniki, spodnie czy buty tylko dlatego, że poprzednie zostały przez przypadek w domu.

Kosmetyczka

Kluczowy element naszego bagażu to kosmetyczka. Jeśli staracie się żyć ekologicznie, z pewnością często wybieracie kosmetyki bez plastiku lub nawet zupełnie bez opakowań. Mydłaszampony i odżywki w kostce to bardzo prosta zmiana, którą wiele i wielu z was już dawno wprowadziło w życie. Nie wszyscy jednak doceniają ich zalety w podróży! Oszczędzają nam nie tylko miejsce w bagażu ale także zmniejszają ryzyko, że coś nam się w walizce czy torbie wyleje – a nikt nie lubi przecież takich sytuacji! Poza tym – możemy je wziąć do bagażu podręcznego, w przeciwieństwie do rzeczy w płynie. I są one też o wiele wydajniejsze więc możecie wziąć ich ze sobą mniej.

Wskazówka: Jeśli chcecie zmniejszyć wielkość waszej kosmetyczki jeszcze bardziej, wybierzcie kosmetyki wielofunkcyjne takie jak szampon 3w1 marki Shaushka, szampon 2w1 marki Tinktura czy mydło do włosów i brody Waligóra od Cztery Szpaki.

Nie da się też funkcjonować bez mycia zębów, choć dzieci nie raz próbują nas przekonywać, że to nudna i zbędna czynność. Jeśli zamieniliście już pasty w plastikowych tubkach (nie nadających się do recyklingu) na bardziej naturalne, w szkle – to świetnie! Słoiczki to jednak coś co dokłada extra kilogramów do naszego bagażu… Jest na to jednak rada! Możecie zamiast nich wybrać pastę do zębów w tabletkach, pakując dokładnie tyle ile będzie wam potrzeba, w lekki woreczek.

Moim kolejnym niezbędnikiem na wakacjach są kremy z filtrem – nikt nie chce spalić się na słońcu pierwszego dnia wakacji! To jednak kolejny kosmetyk, który trzeba zmieścić w kosmetyczce…chyba że, jest on jednocześnie kremem nawilżającym albo kremem BB, jak te marki Resibo! Możecie też wybrać dużo bardziej skoncentrowany i wydajny krem spf w sztyfcie od We Love The Planet – spokojnie wystarcza dla całej rodziny nawet na więcej niż jeden wyjazd! Co ważne, nasze filtry UV są mineralne i w przeciwieństwie do typowych drogeryjnych, nie powodują niszczenia raf koralowych. Więcej informacji w tym temacie znajdziecie na świetnej stronie Kasi Wągrowskiej.

Poza kosmetykami, zabieram zazwyczaj ze sobą też różnego rodzaju akcesoria: szczoteczka do zębów – najlepiej nieciężka, bambusowa; patyczki do uszu – na przykład ultralekkie i zajmujące mało miejsca patyczki wielorazowe od LastSwab; mydelniczka – taka jak poduszka luffa czy płaska gąbka luffa sprawdzą się idealnie bo są lekkie a jednocześnie pozwolą mydełku dobrze wyschnąć.

Wskazówka: Większą gąbkę luffa możecie sprytnie wykorzystać jako poręczny i lekki… stojak na szczoteczki! Z własnego doświadczenia wiem, że to rozwiązanie sprawdza się fantastycznie!

Wyżywienie

Bardzo ważne by w bagażu znalazło się też miejsce na akcesoria, które pozwolą nam posilić się i ugasić pragnienie bez plastiku. Z pewnością przydadzą wam się dobrej jakości butelki czy kubki oraz lekkie zestawy sztućców – ja noszę takie zawsze ze sobą żeby mieć z czego się napić i czym zjeść nawet gdy miejsca, które odwiedzam, oferują tylko plastikowe jednorazówki (czego nie powinny już zgodnie z nowymi przepisami robić….ale wszyscy wiemy jak to jest). Dodatkowo, jeśli lubicie pić koktajle, warto się również zaopatrzyć w stalowe czy bambusowe słomki!

Wskazówka: Jeśli wybieracie się w podróż w góry, z plecakami, zdecydowanie postawcie na bardzo lekkie butelki z bioplastiku marki Yuhme albo na butelki i kubki składane od Stojo – to oszczędność miejsca i kręgosłupa!

Planujecie długie wycieczki? Koniecznie weźcie ze sobą także woskowijki (prawdziwy niezbędnik), bo wspaniale zastępują folię spożywczą czy aluminiową do zawijania kanapek czy drożdżówek. A orzechy, bakalie czy owoce spakujcie w lekkie, wielorazowe torebki strunowe Stasher, z bezpiecznego silikonu – bardzo dobrze sprawdzają się na górskich wędrówkach!

Nie zapominajmy oczywiście, że podczas wakacji, jak i na co dzień, także robimy regularnie zakupy. Dlatego jeśli tylko mam taką możliwość, pamiętam o zabraniu ulubionych podstawowych składników takich jak płatki owsiane, makaron czy ryż bo szanse na znalezienie ich bez plastiku w większości miejsc graniczą z cudem, są bardzo przydatne gdy planujemy gotować sami. Oczywiście, żadne wakacje nie obędą się również bez filiżanki kawy czy herbaty o poranku, więc ich też nigdy nie brak w mojej walizce. Podobnie z ulubionymi przyprawami – lepiej wziąć odrobinę z domu, niż na miejscu musieć kupować całą plastikową torebkę. W dodatku to nieekonomiczne, bo to, czego nie zużyjemy, często na koniec urlopu zostawiamy zamiast przywieźć ze sobą. Dodatkowo, nigdzie nie ruszam się bez wielorazowej torby oraz woreczków na warzywa, owoce czy bakalie. Pozwala mi to uniknąć bardzo wielu foliówek!

Zwierzęta

Jeśli podróżujecie ze swoimi pupilami, koniecznie pamiętajcie także o ich bagażu! Z pewnością przydadzą wam się kompostowalne woreczki na psie (albo kocie, królicze…) odpadki a ponieważ wycieczki to często także sporo kurzu, błota, trawy czy piasku, dobrze żebyście wzięli dla waszych psiaków także szampon w kostce – na szczęście nie zajmuje wiele miejsca. Weźcie ze sobą też lekką (np. składaną) miseczkę na wodę! Zwierzaki też muszą pić, szczególnie gdy dużo się ruszają i jest gorąco.

Z życia wzięte

Swoimi przemyśleniami o byciu less waste w podróży podzielili się też ze mną Tomasz Kuliś, założyciel Na Gramy a prywatnie fan podróży z plecakiem i skiturów oraz Kamila Florczak z bloga Ready For Boarding.

Tomek : zero waste w górach

Na górskie wycieczki zawsze biorę dwie rzeczy:

Wskazówka: Owoce liofilizowane są pozbawione wody więc w zimie nie zamarzają. Testowałem je w Tatrach nawet przy -20°C. Wszystkie inne rzeczy, takie jak batony energetyczne, były zamarznięte na kamień i nie dało się ich jeść, a owoce liofilizowane wciąż były chrupkie i smaczne.

Kamila : Podróże z dziećmi w duchu less waste

Kamila – blog Ready for Boarding:

Czy da się ograniczyć ilość śmieci kiedy podróżuje się z dziećmi? Oczywiście! Warto już od małego uczyć dbania o planetę oraz pokazywać jak dokonywać ekologicznych i świadomych wyborów.

Podróżując z dziećmi zawsze dbamy o to, aby w naszych plecakach znalazły się bidony, które pozwolą nam uniknąć kupowania napojów w butelkach. Do tego, prowiant na drogę pakujemy w woskowijki oraz pojemniki na jedzenie. Zabieramy w podróż zdrowe przekąski, przygotowane przez nas, dzięki czemu jest smaczniej i zdrowiej, bo wiemy co jemy.

Pakując się wybieramy kosmetyki, które są jak najbardziej uniwersalne i mogą być używane przez całą rodzinę. Przelewamy lub pakujemy do mniejszych pojemników kosmetyki, których używamy na co dzień, unikający kupowania takich artykułów specjalnie na wyjazdy, w małych opakowaniach.

Z wyjazdów kolekcjonujemy… wspomnienia. Z założenia unikamy kupowania pamiątek, szczególnie na straganach, gdzie jest wiele plastikowych i świecących zabawek zupełnie niezwiązanych z odwiedzanym miejscem. Jeśli już zdecydujemy się na zakupy to wolimy kupić coś lokalnego, ręcznie robionego, a przy tym wesprzeć rzemieślników czy artystów.

To co, czujecie się przygotowani na podróż? A może są jakieś przedmioty dla, których nie znaleźliście jeszcze ekologicznych odpowiedników? Koniecznie dajcie nam znać! Może razem wymyślimy jakieś rozwiązanie 

Jak wybrać szampon w kostce?

Chcesz żyć bardziej ekologicznie, ale nie wiesz jaki szampon w kostce będzie dla Ciebie najlepszy?

A może masz za sobą już kilka nietrafionych wyborów?

Ten poradnik powinien pomóc Ci znaleźć rozwiązanie!

Gosia Bukowczyk,

Sklep Na Gramy Łódź


[WYGODNĄ TABELKĘ Z PODSUMOWANIEM ZNAJDZIESZ NA KOŃCU ARTYKUŁU]

Zacznijmy od tego, że nie ma dwóch takich samych włosów – każdy z nas jest inny i mogą nam służyć rożne kosmetyki, nawet jeśli pozornie mamy ten sam typ włosa. Natura włosów zmienia się także wraz z porami roku czy pielęgnacją i czasem będziemy potrzebować nowych kosmetyków by się do tego dostosować. Nie bójcie się eksperymentować i dokładnie obserwujcie jak wasze włosy reagują na dany szampon – nawet jeśli służył wam latami w pewnym momencie włosy mogą powiedzieć dość i warto wtedy wypróbować coś innego. Dlatego też przygotowany przez nas poradnik traktujcie jako swoisty drogowskaz, a nie wyrocznię. Stworzony został na podstawie analizy składników oraz wielu doświadczeń użytkowników ale każde włosy są unikatowe i mogą woleć coś zupełnie innego niż sugeruje ich typ czy kondycja.

Przejdźmy do odrobiny teorii: podstawowo, szampony dzielimy na te delikatniejsze i mocniejsze, ze względu na zawarte w nich detergenty. W szamponach spotkać możemy SLS (Sodium Lauryl Sulfate), mający bardzo silne działanie myjące; delikatniejszy SCS (Sodium Coco Sulfate)  oraz najłagodniejszy SCI (Sodium Cocoyl Isethionate). Ten podział dotyczy także klasycznych szamponów więc zanim zabierzecie się za wybór szamponu w kostce przyjrzyjcie się temu co używacie na co dzień i czy wam służy – to bardzo dobry punkt startowy!

Pamiętajmy jednak, że warto całkowicie zrezygnować z szamponów na bazie SLS – dlatego też wśród szamponów w Sklepach Na Gramy nie znajdziecie ani jednego, który go zawiera. Czemu to takie ważne? Szamponu używamy przede wszystkim by oczyścić skórę głowy a stałe używanie mocnych detergentów może ją bardzo przesuszać, przyczyniają się do silnego przetłuszczania włosów lub łuszczenia się naskórka. 

Na co dzień najlepiej korzystać z szamponów łagodnych i średnich pamiętając, że dla każdego te dwa słowa będą znaczyły co innego. Osoby z wrażliwą skórą głowy lub ŁZS powinny raczej wybierać produkty na bazie SCI (np. https://nagramy.repulse.pl/pl/p/Szampon-miod-zurawina-w-puszce-Miodowa-Mydlarnia/104) niż SCS jednak są wyjątki od tej reguły. Jeśli wiecie, że zazwyczaj nieco mocniejsze szampony wam się sprawdzały (wystarczy zerknąć na skład kosmetyków, których teraz używacie) to takie też wybierajcie spośród tych w kostce! Kosmetyki bazowane na SCS (np. https://nagramy.repulse.pl/pl/p/Szampon-Cytryna-Lawenda-Tinktura/692) przydają się także gdy od czasu do czasu chcemy porządniej oczyścić skórę i włosy – pamiętajmy jednak by potraktować je potem odżywką, serum czy maską!

Bardzo często wspominana jest także kwestia porowatości włosów, jednak nie jest ona najistotniejsza. Oczywiście, szampony silnie oczyszczające będą bardziej otwierać łuskę włosa, więc jeśli mamy włosy mocno porowate to nie będzie im to służyło. Podobna „niezgoda” wystąpi między szamponami z dużą ilością wygładzających składników i włosami nisko porowatymi – uzyskamy bardzo „przyklapniętą” fryzurę. Warto jednak zwrócić uwagę, że jeśli po myciu korzystamy z jakiejkolwiek odżywki czy serum (a powinniśmy, bo to one zabezpieczają włosy przed wysuszaniem i rozdwajaniem się końcówek) to one będą decydujące jeśli chodzi o wygląd naszych włosów po myciu. 

Finalnie, pamiętajmy też, że szampon to nie jedyna forma pielęgnacji włosów jaką możemy stosować – odżywki, maski, olejowanie, hennowanie, wcierki czy peeling też mogą bardzo nam pomóc poprawić kondycję oraz wygląd włosów i skóry głowy. Świadoma pielęgnacja to znacznie więcej niż wybór szamponu i jeśli tylko macie czas, warto zdobyć nieco więcej wiedzy na ten temat – prawdziwą skarbnicą wiedzy w tej dziedzinie jest np. grupa WŁOSING na Facebooku, którą serdecznie polecamy.

Macie już jakieś doświadczenia z szamponami w kostce i chcecie się nimi podzielić? A  może macie jakieś pytania czy wątpliwości? Koniecznie dajcie nam znać!

Szampon się słabo pieni? Zastosuj metodę kubeczkową!

Jeśli macie problem z pienieniem się delikatnych szamponów w kostce bazowanych na SCI, koniecznie wypróbujcie tzw. metodę kubeczkową! Do kubka/szklanki z ciepłą wodą wkładamy kostkę i pozwalamy jej kilka chwil namoknąć. Gdy po lekkim zamieszaniu zobaczymy odrobinę piany, wyjmujemy kostkę i osuszamy a przygotowany „szampon w płynie” wykorzystujemy do umycia skóry głowy. To bardzo proste: wystarczy porcjami polewać włosy i masować do wytworzenia piany, która w tym przypadku powstaje znacznie szybciej i w większej ilości.

[Szampony w kostce – TABELKA PORÓWNAWCZA]

WYBIERZ ODPOWIEDNI SZAMPON DLA CIEBIE

Szacowanie ile produktu potrzebujemy

Jedna łyżeczka to około 5g

Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipiscing elit, sed do eiusmod tempor incididunt ut labore et dolore magna aliqua.

Jedna łyżka to około 15g

Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipiscing elit, sed do eiusmod tempor incididunt ut labore et dolore magna aliqua.

Jedna szklanka to około 250g

Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipiscing elit, sed do eiusmod tempor incididunt ut labore et dolore magna aliqua.