Odbiory osobiste w 5 miastach – Łódź, Warszawa, Kraków, Wrocław, Poznań!

Francja jako pierwszy kraj w Europie zdecydowała się stanowczo rozprawić z ekspansją fast fashion! Nowe przepisy przyjęte przez francuski parlament zakładają całkowity zakaz reklamy marek takich jak Shein i Temu oraz podatek ekologiczny w wysokości 10 euro za sztukę odzieży. Czy za przykładem Francji pójdą kolejne kraje?

Fast fashion to modele biznesowe oparte na błyskawicznej produkcji masowej niskiej jakości odzieży i agresywnym marketingu internetowym. Taka produkcja odzieży wiąże się z bardzo dużym kosztem dla środowiska, łamaniem praw pracowniczych w Azji a na koniec z zalewem tekstylnych śmieci. Aby z tym walczyć, we Francji od przyszłego roku każda sztuka odzieży marek fast fashion będzie obciążona podatek ekologicznym w wysokości 5 euro, a od 2030 roku kwota ta wzrośnie do 10 euro za produkt. Co istotne, opłata nie będzie mogła przekroczyć 50 procent ceny detalicznej danej rzeczy.

Zakaz promocji Shein i Temu w Internecie

Nowe przepisy obejmują również całkowity zakaz reklamowania marek wpisujących się w model ultra-fast fashion. Zakaz ten ma bardzo szeroki zakres — dotyczy zarówno tradycyjnych mediów, jak i internetu, w tym Google Ads i platform społecznościowych. Zabroniona będzie też współpraca Shein i Temu z influencerami. Każda forma promocji marek takich jak Shein czy Temu na terytorium Francji będzie nielegalna, a za złamanie tego zakazu przewidziano wysokie kary finansowe.

Kontrowersje – czy nowe przepisy we Francji obejmą także Zarę i H&M?

Choć nowe przepisy to najdalej idąca próba walki z markami fast fashion, nie brak głosów krytycznych nowych regulacji. Chodzi o to, że wydają się one pomijać europejskich producentów prowadzących podobne praktyki. Pomimo działania w segmencie szybkiej mody, marki takie jak Zara czy H&M zostały wyłączone z najostrzejszych ograniczeń. Francuscy ustawodawcy uznali, że model biznesowy tych firm — choć również oparty na częstych zmianach kolekcji — nie osiąga poziomu ekspansji i tempa ultra-fast fashion. Jednocześnie w tle tej decyzji pobrzmiewa chęć ochrony europejskich producentów przed dominacją azjatyckich platform sprzedażowych.

Czy Francuzi będą mogli zamawiać z Shein i Temu w innych krajach?

Nie brakuje również pytań o skuteczność tych regulacji w praktyce. Wprowadzenie zakazu na terenie Francji nie oznacza, że francuscy konsumenci nie będą mogli kupować odzieży z ultra-fast fashion w krajach sąsiednich. Zakupy online w Niemczech, Hiszpanii czy we Włoszech, gdzie takie restrykcje nie obowiązują, pozostaną możliwe. Wprawdzie francuskie prawo dotyczy towarów zamawianych z dostawą na teren kraju, ale w dobie swobodnego przepływu usług w Unii Europejskiej, obejście przepisów może być technicznie wykonalne, choć mniej wygodne. Eksperci wskazują jednak, że głównym celem nowych przepisów jest ograniczenie wpływu reklam i wszechobecnej promocji tych marek w przestrzeni publicznej i cyfrowej, co ma zniechęcić konsumentów do impulsywnych zakupów.

Dlaczego Francja walczy z ultra-fast fashion?

Francja tym samym wysyła wyraźny sygnał: to producenci, a nie tylko konsumenci, muszą wziąć odpowiedzialność za ślad środowiskowy swoich produktów. To jeden z najbardziej radykalnych ruchów przeciwko ultra-fast fashion w Europie i prawdopodobnie początek szerszej dyskusji o konieczności podobnych rozwiązań w innych krajach wspólnoty.

A w Polsce…. Poczta Polska ogłasza współpracę z Temu!

Czy podobne przepisy zostaną wprowadzone w Polsce? Naszym zdaniem byłoby bardzo dobrze gdyby tak się stało. Niestety, póki co trend jest odwrotny. Niespełna dwa tygodnie temu, Poczta Polska ogłosiła rozpoczęcie strategicznego partnerstwa z globalną platformą e-commerce Temu. Współpraca ma na celu integrację systemów logistycznych, co ma przełożyć się na szybszą i bardziej niezawodną dostawę zamówień na terenie całego kraju – poinformowano w komunikacie PAP. Pozostawiamy to bez komentarza.

Wodór od lat uznawany jest za paliwo przyszłości, jednak jego produkcja bywa bardzo kosztowna i emisyjna. Na tym tle coraz większe zainteresowanie budzi biały wodór — czyli wodór występujący naturalnie w skorupie ziemskiej, w formie gazowej, uwięziony między skałami. Ostatnio odkryte olbrzymie złoże białego wodoru we Francji przybliża nas do kolejnej energetycznej rewolucji!

Czym jest biały wodór?

Biały wodór to czysty, molekularny wodór (H₂), uwięziony w naturalnych zbiornikach podziemnych. Występuje tam w formie gazowej, często pod wysokim ciśnieniem. W przeciwieństwie do wodoru „szarego” czy „niebieskiego”, wydobycie białego wodoru nie wymaga spalania paliw kopalnych ani skomplikowanych procesów chemicznych, co czyni go wyjątkowo niskoemisyjnym źródłem energii.

Rekordowe złoże białego wodoru we Francji

We wschodniej Francji, w rejonie Lotaryngii, geolodzy natrafili na jedno z największych jak dotąd znanych złóż, którego zasoby mogą sięgać nawet 250 milionów ton wodoru. Taka ilość odpowiada energetycznie około jednej piątej światowego rocznego zużycia paliw płynnych. Mogłaby umożliwić miliardowi samochodów przejechanie 13 000 km! To odkrycie wywołało duże poruszenie, bo wskazuje, że w Europie również mogą być dostępne naturalne źródła tego czystego paliwa.

Biały wodór – światowy wyścig

Największe koncerny wydobywcze na świecie w ostatnich latach opanowała “wodorowa gorączka” – trwają intensywne poszukiwania jego złóż w różnych częściach globu. Równolegle prowadzone są prace nad technologią wydobycia. Nie istnieje jeszcze żadna duża komercyjna kopalnia białego wodoru na świecie. Jego wydobycie nie powinno jednak budzić większych trudności.

Wydobycie białego wodoru przypomina bowiem technicznie eksploatację gazu ziemnego. Na początku wierci się odwiert do złoża gazu, następnie gaz wydobywa się na  powierzchnię pod własnym ciśnieniem lub przy użyciu pomp. Nie ma potrzeby stosowania procesów chemicznych ani podgrzewania.

Problemem może być jedynie infrastruktura transportowa oraz zużycie energii przy przetłaczaniu gazu na powierzchnię. Jeśli energia używana do zasilania urządzeń (pomp, instalacji przesyłowych) pochodzi z OZE lub niskoemisyjnych źródeł, to cały proces może być niemal bezemisyjny. Emisje mogą się pojawić przy transporcie wodoru (jeśli nie jest to infrastruktura zeroemisyjna) lub w przypadku niekontrolowanych wycieków, choć wodór nie jest gazem cieplarnianym.

Biały wodór – zastosowanie

Po wydobyciu biały wodór może być wykorzystywany podobnie jak wodór wytwarzany przemysłowo — w energetyce, transporcie, przemyśle chemicznym czy do magazynowania energii z odnawialnych źródeł. Co ważne, przy jego spalaniu powstaje wyłącznie para wodna.

Biały wodór – gdzie trwają poszukiwania?

Intensywna eksploracja złóż białego wodoru trwa praktycznie na całym świecie.  Jedyne niewielkie działające złoże znajduje się w Mali, gdzie od ponad dekady wodór wykorzystywany jest lokalnie do produkcji energii elektrycznej. Poszukiwania prowadzone są w USA, Kanadzie, Australii oraz w kilku krajach europejskich, w tym we Francji. W Europie naturalny wodór lokalizowany jest również w Alpach, Pirenejach i na Bałkanach. W Polsce potencjalnych złóż spodziewać się można na Dolnym Śląsku. Choć odwiertów jeszcze nie wykonano, geologiczny potencjał tego obszaru oceniany jest jako obiecujący.

Biały wodór – kiedy możemy się spodziewać pierwszej komercyjnej kopalni?

Według prognoz firm takich jak HyTerra, Natural Hydrogen Energy czy australijskiego Gold Hydrogen, pierwsze komercyjne wydobycie na większą skalę może ruszyć w latach 2027–2030. Najbardziej zaawansowane są obecnie projekty w USA, Australii i Francji. W Lotaryngii mówi się o rozpoczęciu próbnych odwiertów w ciągu 2–3 lat. Jeśli wszystko pójdzie zgodnie z planem, realnie pierwsze komercyjne wydobycie mogłoby ruszyć zatem pod koniec tej dekady.

Po trzech dekadach starań, inicjatywa utworzenia Parku Narodowego Doliny Dolnej Odry zbliża się do realizacji. Wszystkie lokalne samorządy oraz sejmik wojewódzki wyraziły zgodę na powstanie parku. Swoją niechęć wobec nowych Parków Narodowych wyrażał w kampanii Nawrocki. Czy jako prezydent zatrzyma on utworzenie parku?

Planowany Park Narodowy Dolnej Odry ma objąć obszar około 4 tys. hektarów, z opcją rozszerzenia do 6 tys. ha. Region ten, znany jako Międzyodrze, charakteryzuje się unikalnymi torfowiskami, rozlewiskami i bogatą bioróżnorodnością, w tym obecnością 237 gatunków ptaków i 460 gatunków roślin. Teren ten rozciąga się na terenie Polski i Niemiec. Po drugiej stronie granicy Park Narodowy utworzono już w 1995 roku. My doczekaliśmy się jedynie Parku Krajobrazowego. Co ważne, Międzyodrze nie jest w ogóle zamieszkałe, co w teorii powinno uprościć proces tworzenia nowego parku.

Choć proces legislacyjny jest w zasadzie na ukończeniu, przyszłość parku stoi pod znakiem zapytania w kontekście niedawnych wyborów prezydenckich, które wygrał Karol Nawrocki. Jego dotychczasowe wypowiedzi sugerują spory sceptycyzm wobec ochrony przyrody. Niektórzy komentatorzy spekulują, że Nawrocki może zdecydować się na ogłoszenie referendum w sprawie utworzenia parku, co mogłoby znacząco wpłynąć na tempo i kierunek działań legislacyjnych. Dodatkowo, nie jest jasne stanowisko PSL w tej sprawie. W obliczu politycznej niepewności, kluczowe będzie utrzymanie społecznego nacisku i kontynuacja dialogu z władzami centralnymi, aby zapewnić realizację tego ważnego projektu.

Więcej informacji znajdziecie na stronie inicjatywy na rzecz utworzenia Parku Narodowego Doliny Dolnej Odry.

Poniżej mapa proponowanego Parku Narodowego:

Poniżej umieszczamy galeria zdjęć z Doliny Dolnej Odry.

fot. Piotr Chara
fot. Piotr Piznal
fot.  Piotr Piznal

Wszystkie zdjęcia użyte we wpisie pochodzą ze strony inicjatywy na rzecz utworzenia Parku Narodowego Doliny Dolnej Odry.
Na zdjęciu okładkowym widnieje Perkoz rdzawoszyi (Podiceps grisegena), fot. Piotr Chara.

Coraz częściej słyszymy, że emisje gazów cieplarnianych w Europie maleją, a kraje takie jak Wielka Brytania czy Niemcy skutecznie walczą o klimat. Ale czy te statystyki nie są zbyt piękne, by były prawdziwe? Najnowsze badania naukowców z ETH Zurich i University of Essex pokazują, że rzeczywistość jest bardziej złożona. Wiele państw obniża swoje oficjalne emisje… przenosząc je poza własne granice.

Ukryte emisje w imporcie

Badacze przeanalizowali dane z 161 państw z lat 1990-2015. Okazało się, że w państwach demokratycznych emisje wewnętrzne spadały głównie dzięki zwiększonemu importowi dóbr z krajów o niższych standardach ekologicznych. W efekcie emisje powiązane z konsumpcją pozostały na wysokim poziomie – tylko przesunęły się geograficznie.

Weźmy Wielką Brytanię. Od 1990 roku kraj ten ograniczył emisje o ponad 40%. Brzmi imponująco? Tak, dopóki nie spojrzymy na emisje „ukryte” w imporcie: odzież z Bangladeszu, smartfony z Chin, meble z Wietnamu. Kiedy doliczyć emisje wytworzone przy produkcji tych towarów, rzeczywisty ślad węglowy Brytyjczyków okazuje się znacznie większy niż wskazują to krajowe dane.

Ten „eksport emisji” to zjawisko, które dotyczy nie tylko Wielkiej Brytanii, ale także Niemiec, USA, Kanady czy Francji. A że popyt na tanie produkty z drugiego końca świata rośnie — problem się pogłębia.

CBAM – unijna odpowiedź na przenoszenie emisji

Na szczęście Unia Europejska zaczyna działać. Wprowadza tzw. CBAM — mechanizm dostosowania cen emisji na granicach. Mówiąc prościej: firmy importujące produkty wysokoemisyjne (np. stal, cement, nawozy) będą musiały zapłacić dodatkową opłatę, jeśli towar pochodzi z kraju, gdzie emisje nie są odpowiednio regulowane.

Ekologiczne zakupy mają znaczenie – co możesz zrobić jako konsument?

Prawdziwa zmiana zaczyna się od naszych codziennych wyborów. Gdy wybierasz produkty lokalne, wspierasz producentów, którzy działają pod rygorystycznymi normami środowiskowymi. Gdy stawiasz na jakość, a nie ilość — zmniejszasz presję na masową, wysokoemisyjną produkcję.

W naszym sklepie staramy się wybierać dostawców, którzy nie tylko oferują ekologiczne i jakościowe produkty, ale też dbają o zrównoważoną produkcję. Bo ekologia to nie tylko to, co widzimy na metce — to także historia, jak powstał dany produkt i jaki ślad zostawia po sobie na świecie.

Źródła:

Bernauer, T., Böhmelt, T., & Henninger, E. (2025). Shifting environmental pollution abroad contributes to lower emissions in democracies. PLOS Climate4(5), e0000602.

CBAM (Mechanizm Dostosowania Granicznego Emisji Węgla – UE) – Strona Komisji Europejskiej o CBAM

https://www.vox.com/energy-and-environment/2017/4/18/15331040/emissions-outsourcing-carbon-leakage

Przed drugą turą wyborów prezydenckich warto przyjrzeć się, jak obaj kandydaci postrzegają kwestie ochrony środowiska i polityki klimatycznej. Co zatem o ekologii mówią Rafał Trzaskowski i Karol Nawrocki?

Kryzys klimatyczny: jak widzą go kandydaci?

Rafał Trzaskowski w kampanii 2025 roku wielokrotnie podkreślał, że walka ze zmianami klimatu to jedno z kluczowych wyzwań współczesnej Polski. Zapowiedział powołanie Rady ds. Klimatu i Transformacji Energetycznej przy Prezydencie RP oraz konsekwentne działania na rzecz neutralności klimatycznej, zarówno na poziomie krajowym, jak i samorządowym.

Karol Nawrocki z kolei podchodzi do tematu znacznie bardziej sceptycznie. W wywiadach z tego roku przyznał, że trzeba dbać o środowisko, ale krytykował „klimatyczną fobię” Trzaskowskiego i aktywistów. „Nie widzę, żeby planeta dzisiaj płonęła” — mówił w kwietniu 2025 roku. Sprzeciwia się polityce klimatycznej, która jego zdaniem uderza w polskie gospodarstwa domowe i przemysł.

Nowe parki narodowe i gospodarka leśna

W tegorocznej kampanii Rafał Trzaskowski nie zabierał głosu w sprawie tworzenia nowych parków narodowych ani szczegółów dotyczących gospodarki leśnej. Warto jednak przypomnieć, że już w kampanii 2020 roku zapowiadał wsparcie dla powiększenia obszarów chronionych oraz współpracę z organizacjami ekologicznymi.

Karol Nawrocki w 2025 roku jasno deklarował obronę polskich lasów przed — jak to ujął — “nadmiernym wpływem organizacji ekologicznych i unijnych regulacji”. W praktyce zapewne oznacza to sprzeciwianie się ograniczaniu wycinek i tworzeniu nowych parków narodowych.

Transformacja energetyczna — dwa różne kierunki

Rafał Trzaskowski konsekwentnie wspiera odejście od węgla w ogrzewaniu domowym do 2030 roku, a w energetyce do 2040 roku. Podkreśla konieczność rozwoju odnawialnych źródeł energii oraz budowy elektrowni jądrowych, które mają zagwarantować bezpieczeństwo energetyczne w okresie transformacji.

Karol Nawrocki również popiera energetykę jądrową, ale sprzeciwia się szybkiemu odchodzeniu od węgla. W kampanii wielokrotnie podkreślał, że Polska musi w okresie przejściowym wykorzystywać własne zasoby węgla, by chronić bezpieczeństwo energetyczne i gospodarcze kraju.

Zielony Ład pod lupą

Różnice są szczególnie widoczne w podejściu do unijnego Zielonego Ładu. Trzaskowski opowiada się za jego realizacją i pozyskiwaniem unijnych funduszy na transformację energetyczną. Nawrocki natomiast krytykuje Zielony Ład jako „egzystencjalne zagrożenie” dla polskiej gospodarki i zapowiada przeprowadzenie referendum w tej sprawie.

W niedzielę 20 kwietnia wybuchł pożar w Biebrzańskim Parku Narodowym, obejmując 450 hektarów chronionych terenów. W akcji gaszenia uczestniczyło ponad 340 strażaków, pięć śmigłowców i zespoły dronowe. Największym wyzwaniem okazały się tlące torfowiska. Pożar udało się opanować dzięki zaangażowaniu służb oraz długo wyczekiwanemu deszczowi, który wsparł działania ratunkowe. To już trzeci pożar w tym parku w ostatnich latach. Specjaliści podkreślają, że powodem dramatycznej sytuacji jest narastająca susza i zmiany klimatyczne. Tak sucho nie było tutaj od lat. Miejsca znane z rozlewisk przypominają suchy step, a zaprószony ogień może z łatwością się rozprzestrzeniać Dogaszanie ognia trwa, a służby nie ustają w działaniach, by nie dopuścić do ponownego rozgorzenia pożaru.

Wpływ pożarów nad Biebrzą na ludzi i rolnictwo

Pożary w Biebrzańskim Parku Narodowym to nie tylko problem przyrody, ale i realne zagrożenie dla ludzi i gospodarki regionu.  Pogarszają jakość powietrza i zagrażają zdrowiu mieszkańców. Niszczą łąki i pastwiska, co uderza w lokalne rolnictwo i pogłębia problem suszy. Ograniczają też przychody z turystyki. Dodatkowo, spalanie torfowisk przyczynia się do emisji CO₂, nasilając zmiany klimatyczne odczuwalne w całej Polsce.

Najgorsze pożary ostatnich lat w Biebrzańskim Parku Narodowym

W ostatnich latach w Biebrzańskim Parku Narodowym dochodzi niestety regularnie. Przyjrzyjmy się podsumowaniu z ostatnich 5 lat:

2020 rok:
Największy pożar w historii parku, który wybuchł w kwietniu. Ogień objął wtedy około 5,5 tys. hektarów bagien i torfowisk. Gaszenie trwało blisko tydzień, a w akcji uczestniczyło kilkuset strażaków, wojsko, samoloty gaśnicze i śmigłowce. Przyczyną był najprawdopodobniej wypalanie traw.

2022 rok:
W sierpniu doszło do kolejnego pożaru na powierzchni około 70 hektarów w sąsiedztwie Czerwonego Bagna – najcenniejszego przyrodniczo rezerwatu na terenie parku. Strażacy szybko opanowali ogień, ale sytuację utrudniała susza i trudno dostępny teren bagienny.

2025 rok:
W kwietniu znowu zapaliły się bagna — pożar objął w sumie 450 hektarów. Do akcji ruszyło ponad 340 strażaków, pięć śmigłowców i drony. Dzięki deszczowi i intensywnym działaniom służb pożar udało się opanować przed dotarciem do ścisłych rezerwatów, w tym Czerwonego Bagna.

Gdy spędzamy urlop w górskich i nadmorskich kurortach, do każdej doby pobytu doliczana jest opłata klimatyczna. Przeciw jej pobieraniu zaprotestował turysta, Bogdan Achimescu, wskazując, że podczas jego pobytu w Zakopanem powietrze nie spełniało obowiązujących norm. Po trwającej wiele miesięcy sądowej batalii, Naczelny Sąd Administracyjny (NSA) przyznał mu rację, oddalając skargę kasacyjną miasta Zakopane na wyrok poprzedniej instancji i uznając uchwałę nakładającą opłatę miejscową za nieważną.

Co ciekawe, wcześniej podobny los spotkał Szczyrk, gdzie po niekorzystnym wyroku odnośnie stanu powietrza, od 2022 roku opłata miejscowa nie jest pobierana.

Zakopane nie daje jednak za wygraną. Zdaniem burmistrza miasta powietrze spełnia już z powrotem normy, a miasto zamierza dalej pobierać opłatę klimatyczną, pomimo wyroku, co może skutkować kolejnymi procesami. Opłata ta przynosi miastu ok. 5 milionów złotych przychodu rocznie. Co więcej, Zakopane planuje wprowadzić również dodatkowy podatek turystyczny. Wszystkim czytelnikom radzimy monitorowanie jakości powietrza podczas tegorocznych urlopów.

Opłaty klimatyczne w polskich miejscowościach

Opłata miejscowa, potocznie nazywana klimatyczną, jest pobierana od osób przebywających dłużej niż dobę w miejscowościach o korzystnych właściwościach klimatycznych, walorach krajobrazowych oraz warunkach sprzyjających wypoczynkowi. Maksymalne stawki tych opłat są corocznie ustalane przez Ministra Finansów i w 2024 roku wynoszą 3,22 zł  w miejscowościach o korzystnych właściwościach klimatycznych i walorach krajobrazowych,​ a 6,38 zł w uzdrowiskach. Aby gmina mogła pobierać opłatę miejscową, musi spełniać określone warunki, w tym posiadanie korzystnych właściwości klimatycznych oraz odpowiednią jakość powietrza.

Stawki w wybranych Polskich kurortach:

Paryżanie zagłosowali w referendum za przekształceniem kolejnych 500 ulic w strefy dla pieszych, wspierając działania władz miasta na rzecz ograniczenia ruchu samochodowego i poprawy jakości powietrza. Było to już trzecie takie referendum w Paryżu w ciągu trzech lat – wcześniej mieszkańcy poparli zakaz e-hulajnóg w 2023 roku oraz potrojenie opłat za parkowanie dużych SUV-ów. Nowe regulacje doprowadzą do likwidacji 10 000 miejsc parkingowych. Mieszkańcy Paryża zostaną skonsultowani w sprawie wyboru ulic przeznaczonych do wyłączenia z ruchu samochodowego.

Według danych ratusza ruch samochodowy w Paryżu zmniejszył się o ponad połowę od początku XXI wieku. Po dodaniu nowych stref dla pieszych ich łączna liczba wzrośnie do prawie 700, co stanowi nieco ponad jedną dziesiątą wszystkich ulic stolicy.

Uspokojenie ruchu samochodowego w centrach polskich miast

Nie tylko w Paryżu, ale także w wielu polskich miastach wprowadzane są lub planowane działania mające na celu ograniczenie ruchu samochodowego w centrach. Ich celem jest poprawa jakości życia mieszkańców, redukcja hałasu i zanieczyszczeń oraz zwiększenie przestrzeni dla pieszych i rowerzystów.

Krakowie planowano wprowadzenie Strefy Czystego Transportu, uniemożliwiającej wjazd do centrum pojazdom emitującym najwięcej spalin, na wzór rozwiązania działającego w Londynie. Wprowadzenie strefy zostało zablokowane przez Wojewódzki Sąd Administracyjny w 2023 roku. Decyzja ta zapadła w wyniku skarg mieszkańców, którzy argumentowali, że uchwała została przyjęta bez dostatecznych konsultacji społecznych oraz że może naruszać prawa właścicieli pojazdów. Sprawa trafiła do Naczelnego Sądu Administracyjnego, który ma ostatecznie rozstrzygnąć jej losy. W związku z tym nowe władze miasta postanowiły przeprowadzić ponowne konsultacje z mieszkańcami, aby dostosować rozwiązania do ich potrzeb i uniknąć podobnych kontrowersji w przyszłości.

Planowana strefa w Krakowie:

Kołobrzeg w lutym tego roku wprowadził wyciszenie ruchu w ścisłym centrum w ramach projektu „Centrum miasta od-nowa”. Polega on na ograniczeniu ruchu na kilku kluczowych ulicach, wprowadzenie stref zamieszkania oraz podwyższenie opłat za parkowanie. Podobne kroki od 1 kwietnia wprowadza również Sopot.

Gorzowie Wielkopolskim testowano różne warianty organizacji ruchu w centrum miasta. Mieszkańcy poparli ograniczenie ruchu i eliminację nielegalnego parkowania, jednak przedsiębiorcy wyrażali obawy dotyczące dostępności miejsc parkingowych oraz dostaw do lokali.

Działania te pokazują, że polskie miasta stopniowo dążą do uspokojenia ruchu w centrach. Proces ten nie jest jednak pozbawiony kontrowersji, ponieważ wymaga znalezienia równowagi między potrzebami mieszkańców, przedsiębiorców oraz efektywnym funkcjonowaniem transportu publicznego.

Rząd przywraca program “Czyste Powietrze” – ogłosiła 20 marca Ministra Środowiska Paulina Hennig-Kloska. Jego celem jest poprawa jakości powietrza poprzez dofinansowanie wymiany starych źródeł ciepła oraz termomodernizacji budynków jednorodzinnych. Budżet programu to 10 miliardów złotych, pochodzących z unijnego Funduszu Modernizacyjnego.

Program Czyste Powietrze w Polsce został uruchomiony w 2018 roku. Przyjmowanie wniosków zostało zawieszone w listopadzie 2024 r. ze względu na wiele stwierdzonych nadużyć. Nieuczciwi wykonawcy zawyżali koszty albo uzyskiwali kilka dotacji na ten sam budynek. W nowej odsłonie, poza uszczelnieniem przepisów, uproszczona zostanie procedura pozyskiwania finansowania oraz przyspieszona obsługa wniosków i rozliczeń. Przed wykonaniem termomodernizacji wymagane będzie natomiast przeprowadzenie audytu energetycznego i uzyskanie świadectwa energetycznego budynku po przeprowadzonej inwestycji. Inną z nowości będzie udział gminnych operatorów, którzy mają pomóc beneficjentom, szczególnie tym najuboższym, przejść proces inwestycji.

Kto może ubiegać się o środki z funduszu Czyste Powietrze?

O środki mogą ubiegać się właściciele i współwłaściciele domów jednorodzinnych, którzy posiadają nieruchomość od 3 lat.

Poziom dofinansowania zależy od poziomu dochodów w gospodarstwie domowym. Określone zostały 3 progi. Próg podstawowy (dotacja na poziomie 40% kosztów) jest dostępna dla osób fizycznych, których dochód roczny nie przekracza 135 tys. złotych.  Najwyższą dotację, to jest 100% zwrotu kosztów inwestycji o wartości do 170 tysięcy złotych uzyskają gospodarstwa domowe o dochodach rocznych nieprzekraczających 1300 złotych miesięcznie na osobę.

Na co można uzyskać dofinansowanie z funduszu Czyste Powietrze?

Program obejmuje:

W porównaniu z poprzednią odsłoną programu, nie będzie już możliwe uzyskanie dotacji na montaż pieców gazowych. Dotychczas w programie „Czyste powietrze” złożono ponad 1 mln wniosków na ponad 38 mld zł dofinansowania. Więcej informacji na stronie https://czystepowietrze.gov.pl/

Wszyscy zapewne słyszeli już wiele razy o tym, że mikroplastik coraz bardziej zanieczyszcza naszą planetę. Te mikroskopijne cząsteczki tworzyw sztucznych wpływają negatywnie na życie wielu roślin i zwierząt, w tym człowieka. Cząsteczki mikroplastiku znaleziono już wszędzie – na wszystkich kontynentach, w kosmosie, w mięsie ryb, we wszystkich organach człowieka, w tym w mózgu, w ludzkiej krwi czy mleku karmiących matek. Niestety, tegoroczne badania naukowców wykazały kolejną negatywną konsekwencję zanieczyszczenia mikroplastikiem. Jego obecność w liściach roślin hamuje bowiem istotnie fotosyntezę – proces, który zapewnia wzrost roślin i wytwarzanie przez nie tlenu. Według ekspertów, może to doprowadzić do istotnego spadku plonów i głodu.

Negatywny wpływ plastiku na rozwój roślin

Przeprowadzona przez “The Guardian” analiza różnych badań naukowych pozwoliła wyodrębnić kluczowe aspekty negatywnego wpływu mikroplastiku na rozwój roślin. Jest to:

Wszystko to prowadzi do spowolnienia tempa fotosyntezy o około 12%. To z kolei prowadzi do spowolnienia wzrostu roślin i zmniejszenia globalnych plonów pszenicy, kukurydzy i ryżu o 14%. Ten odsetek na pewno będzie rósł wraz ze wzrostem ilości plastiku w środowisku. To z kolei może zwiększyć liczbę głodujących ludzi na świecie o 400 milionów osób w przeciągu najbliższych 20 lat.

Kryzys klimatyczny i mikroplastik – dwa zagrożenia dla rolnictwa

Zanieczyszczenie mikroplastikiem najprawdopodobniej przyczyni się w tym samym stopniu do spadku globalnych plonów co kryzys klimatyczny. Ten odpowiada za pustynnienie wielu regionów oraz klęski żywiołowe, które niszczą uprawy. Ocieplająca się planeta, co prawda powoduje, że w niektórych rejonach warunki dla rolnictwa mogą się lokalnie poprawiać (np. Północna Szwecja) – tym niemniej sumarycznie wpływ ocieplającej się planety na rolnictwo będzie zdecydowanie negatywny.

Tym samym, bezpieczeństwo żywieniowe naszej planety będzie zagrożone przez dwa czynniki równocześnie – kryzys klimatyczny i plagę mikroplastiku. Zachęcamy do kupowania żywności na wagę, bez plastiku!

Źródła / dodatkowe informacje:

https://www.scientificamerican.com/article/microplastic-pollution-is-messing-with-photosynthesis-in-plants

https://www.theguardian.com/environment/2025/mar/10/microplastics-hinder-plant-photosynthesis-study-finds-threatening-millions-with-starvation

Szacowanie ile produktu potrzebujemy

Jedna łyżeczka to około 5g

Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipiscing elit, sed do eiusmod tempor incididunt ut labore et dolore magna aliqua.

Jedna łyżka to około 15g

Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipiscing elit, sed do eiusmod tempor incididunt ut labore et dolore magna aliqua.

Jedna szklanka to około 250g

Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipiscing elit, sed do eiusmod tempor incididunt ut labore et dolore magna aliqua.