Na trzech osiedlach w Płocku stanęły specjalne automaty, do których mieszkańcy mogą wylewać zużyty olej i tłuszcze roślinne. W zamian mogą dostać różne ekologiczne nagrody. Czy pomysł przyjmie się w całej Polsce?
Jak korzystać z olejomatów?
Aby oddać olej, mieszkaniec musi najpierw zlaogować się w dedykowanej aplikacji na telefon. Następnie otrzymuje specjalną butelkę, do której może gromadzić w domu zużyty olej. W przeciętnym gospodarstwie domowym jej napełnienie trwa około 1,5 miesiąca. Po zwrocie pełnej butelki do Olejomatu otrzymamy punkty, które możemy wymieniać na różne nagrody np. sadzonki drzew.
Jakie problemy powoduje zużyty olej?
Zużyty olej jest sporym problemem. Jest odpadem tłustym i lepkim, przez co z łatwością osadza się na ściankach rur kanalizacyjnych, bardzo często powodując zatory, awarię, obniżenie ciśnienia wody, ale także pogorszenie jakości wody pitnej dla społeczności lokalnej. Wylewanie zużytego oleju spożywczego do kanalizacji powoduje też obumieranie fauny i flory i zanieczyszczenie gleby.
Korzyści z recyklingu oleju
Wbrew pozorom, istnieje szereg rozmaitych zastosowań dla zużytego oleju spożywczego,u znawanego za odpad. Mając na uwadze wysoką zawartość trójglicerydów w przetworzonym tłuszczu, wykorzystuje się go bardzo często jako biokomponent w procesie produkcji eko diesla lub innych eko paliw. To jednak nie jedyna możliwość – oczyszczony, przetworzony olej może być także zastosowany w piecach olejowych jako swoiste paliwo, zapewniając energię cieplną. Ponadto w przemyśle chemicznym tego rodzaju oczyszczone już odpady znajdują dodatkowe zastosowanie przy produkcji różnego rodzaju tworzyw syntetycznych. Wówczas oczyszczony olej poddaje się dalszej obróbce wraz z innymi substancjami.
Gdzie znajdziemy olejomaty?
Olejomaty zostały stworzone przez firmę EMKA OIL. Rozwiązanie działa już w 37 gminach w Polsce, między innymi w Żyrardowie, Kędzierzynie-Koźlu, Helu, Ustce. Już niebawem kolejne automaty staną w Sochaczewie i Mszczonowie.
Od 1 stycznia 2025 r. zmieniły się zasady odnośnie sortowania śmieci przez gospodarstwa domowe. Dodana została nowa frakcja śmieci – tekstylia. W jej skład poza starymi ubraniami wchodzą też buty, pościele czy tkaniny. Od tego roku nie możemy ich wyrzucać, tak jak dotychczas, do koszy na śmieci zmieszane. Powinniśmy je zbierać osobno. Czy to oznacza, że będziemy musieli mieć kolejny kolorowy kosz na śmieci? Nie. Tego typu śmieci powinniśmy dostarczyć samodzielnie do Punktów Selektywnego Zbierania Odpadów Komunalnych (PSZOK) w naszej gminie. Możemy je również przekazać na prywatne zbiórki (np. za pośrednictwem rozstawionych w miastach prywatnych kontenerów).
Takie rozwiązanie jest bardzo problematyczne dla mieszkańców i w praktyce oznacza, że nowe przepisy to utrudnienie, z którym lokalne władze nic nie zrobiły. Punktów PSZOK jest niewiele, z reguły są daleko od miejsc zamieszkania i mają ograniczone godziny otwarcia. Wycieczka do takiego punktu z kilkoma starymi bluzkami i parą butów wydaje się absurdalna. W praktyce zatem mieszkańcy będą zapewne dalej wyrzucać tego typu śmieci do koszy na “zmieszane”, pomimo ryzyka otrzymania kary za niewłaściwe sortowanie.
Tylko pojedyncze gminy w Polsce zdecydowały się ułatwić zbieranie nowego rodzaju śmieci. Planują by zbiór tekstyliów odbywał się tak jak śmieci gabarytowych – raz w miesiącu będzie przewidziany dzień gdy te śmieci będą zbierane “u źródła” czyli bezpośrednio od gospodarstw domowych. Łódź zamontowała na ulicach 50 własnych miejskich kontenerów na tekstylia. W Warszawie daleką wycieczkę do PSZOK ułatwia obecność mobilnych punktów zbiórki, tzw. MPSZOK.
Przypomnijmy – nie tak dawno Polski Rząd wdrożył wreszcie unijną dyrektywę zakazującą sprzedaży jednorazowego plastiku. Na liście zakazanych produktów znalazły się między innymi patyczki higieniczne, jednorazowe sztućce, plastikowe słomki, pojemniki na żywność ze styropianu. Na liście nie ma jednak tzw. zrywek, czyli cienkich plastikowych toreb na warzywa, oferowanych za darmo w prawie wszystkich polskich supermarketach. 80 proc. odpadów morskich w UE stanowią te z tworzywa sztucznego, z czego większość to jednorazówki, w tym zrywki. Foliówki są w pierwszej dziesiątce najbardziej zaśmiecających Europę przedmiotów.
„Ministerstwo Klimatu i Środowiska nie planuje wprowadzenia regulacji mających na celu eliminację z obiegu bardzo lekkich toreb na zakupy z tworzywa sztucznego” – twierdzi wiceminister klimatu Jacek Ozdoba. Według obecnych przepisów zrywki mogą być sprzedawane bezpłatnie „gdy są wymagane ze względów higienicznych lub jako podstawowe opakowanie żywności luzem”. Ten zapis w ustawie pozwala sklepom dalej oferować darmowe zrywki, z których ochoczo korzystają tłumy klientów – co można zaobserwować w dowolnym polskim supermarkecie. A sterta plastikowych śmieci dalej rośnie.
Każdego dnia dostajemy mnóstwo paragonów. Niektóre zachowujemy na pewien czas, gdyż wiążą się z gwarancją, bądź rozważamy zwrot towaru. Większość od razu wyrzucamy. Niestety paragony są nadrukowywane na papier termiczny, który nie nadaje się do recyklingu (powinien trafić do kosza na śmieci zmieszane a nie do „papieru” Co gorsza, zawiera też czasem niebezpieczne substancje takie jak rakotwórczy bisfenol A.
Z górą paragonowych śmieci postanowiła skończyć Francja. Od 1 sierpnia sprzedawca nie będzie miał już obowiązku zapytania klienta, czy życzy sobie wydruku paragonu. Paragon w formie papierowej drukowany będzie tylko na życzenie klienta. Przedsiębiorca może także zaproponować przesłanie go w formie elektronicznej.
Od reguły będą wyjątki. Paragony w wersji papierowej będą wciąż wydawane m.in. przy zakupie trwałych towarów, takich jak sprzęt AGD, komputerowy lub telefoniczny. Na nich zazwyczaj znajduje się informacja o okresie gwarancji. Rządzący Francją namawiają do takiej proekologicznej zmiany inne kraje Unii Europejskiej.