Kwas hialuronowy – co to jest?
Kwas hialuronowy to jeden z najpopularniejszych składników w pielęgnacji skóry, ale czy faktycznie jest to kwas? Wielu z nas słysząc „kwas hialuronowy” automatycznie myśli o kwasach chemicznych, które mogą wydawać się agresywne dla skóry. Prawda może być jednak zaskakująca. Kwas hialuronowy to nie kwas w tradycyjnym tego słowa znaczeniu, ale humektant, czyli substancja która przyciąga i zatrzymuje wodę w skórze.
Jak działa kwas hialuronowy?
Główną funkcją kwasu hialuronowego jest oczywiście utrzymanie nawilżenia skóry. Jego cząsteczki wiążą wodę i zatrzymują ją w skórze, co prowadzi do natychmiastowego nawilżenia i ujędrnienia skóry oraz wygładzenia drobnych linii zmarszczek. Ponadto, kwas hialuronowy może również stymulować produkcję kolagenu, co przyczynia się do poprawy elastyczności skóry i zapobiegania starzeniu się. Produkty z kwasem hialuronowym świetnie sprawdzą się także na oparzenia słoneczne, dzięki kojącym i łagodzącym działaniu.
Jak stosować kwas hialuronowy?
Kwas hialuronowy jest dostępny w różnych formach, takich jak kremy czy serum. Można go stosować na skórę twarzy, szyi, dekoltu oraz innych obszarach wymagających nawilżenia. Najlepiej stosować go na oczyszczoną skórę, przed nałożeniem kremu nawilżającego. Można również mieszać go z ulubionym kremem czy serum, aby wzmocnić jego działanie.
Gdzie kupić kwas hialuronowy dobrej jakości?
Oczywiście w Na Gramy! W ofercie naszego sklepu znajdziesz produkty z kwasem hialuronowym w różnych postaciach i stężeniach.
Jeśli nie lubisz spędzać czasu w łazience i nie chcesz niepotrzebnie wydłużać swojej rutyny pielęgnacyjnej, postaw na krem nawilżający z dodatkiem kwasu hialuronowego i żeń-szenia od La-Le.
Krem do twarzy z żeń-szeniem i kwasem hialuronowym 1,5% 60ml La-Le

Jeśli przy wyborze kosmetyków stawiasz na prosty skład i niską cenę, wybierz kwas hialuronowy 1% od Naturologii.
Kwas hialuronowy 1% 30ml Naturologia

Jeśli natomiast potrzebujesz skoncentrowanego działania, postaw na kwas hialuronowy w aż 3-procentowym stężeniu marki Auna Vegan.
Kwas hialuronowy 3% 30ml Auna Vegan

Czekolada ukoi nerwy, poprawi humor i umili dzień. Kto z nas nie pamięta wieczoru w towarzystwie kubka gorącego kakao. A jeśli powiemy Ci, że z tej słodkiej przyjemności możesz czerpać realne korzyści dla ciała i umysłu? Zaraz opowiemy Ci o „napoju bogów”, używanym już za czasów starożytnych Majów. A jest nim kakao ceremonialne.
Trochę historii
Mówi się, że najstarsze znane ślady użytkowania drzewa kakaowca pochodzą z 5450-5300 r p.n.e. Olmekowie przygotowywali z jego pomocą uroczysty napój, ścierając ziarna kakaowca z różnymi ziołami i papryczkami chilli. Przez Majów i Azteków był on traktowany jako dar od bogów, symbol obfitości. Majowie zbierali się raz do roku, aby dziękować Ek Chuah, którego uznawano za boga kakao. W kulturze Azteków kakao uważano za cenniejsze od złota i traktowano je jako walutę.
Czym jest owy dar od bogów?
Kakao ceremonialne to nie tylko nazwa. Pochodzi ono tylko i wyłącznie z natywnych rodzajów kakaowca, pierwotnych i w żaden sposób nie zmienionych przez człowieka. Magia kakao ceremonialnego tkwi w jego organicznej naturze. Wyróżniamy dwie główne odmiany takiego kakao:
- Criollo – pochodzące z Gwatemali, jednak odnalazło się też bardzo dobrze w Wenezueli
- Chuncho – natywne dla Peru
Kakao ceremonialne to kakao pochodzące głównie z tych dwóch odmian, dodatkowo z uprawy przeprowadzanej uczciwie i z szacunkiem do Ziemi i człowieka, bez wyzysku. Proces obróbki ziarna przebiega w trzech etapach które obejmują:
– Niepełną fermentację ziaren, która pozwala uzyskać profil aromatyczny i uzyskać lepszą biodostępność jednych związków, nie tracąc przy tym właściwości innych związków
– Podgrzewanie i suszenie ziaren w bardzo niskich temperaturach
– Tradycyjne mielenie ziaren w kamiennych naczyniach
Kakao ceremonialne, a sklepowe
Główna różnica polega na tym, że kakaowce, których używa się do znacznej większości światowego wyrobu czekolady, pochodzi ze stworzonych przez człowieka odmian-hybryd. Mają one dużo większe nasiona, są mniej podatne na choroby i łatwiejsze w utrzymaniu. Jak możecie się domyślić, wraz z mocną ingerencją człowieka, która przyczyniła się do zmian genetycznych, w dużo większych nasionach zmienił się profil związków zawartych w nasionach, niestety na gorsze. Dużym problemem jest też fakt, że obecnie natywne kakaowce często są wypierane przez hybrydy. Dzieje się to przez zasiewanie hybryd zbyt blisko pierwotnych roślin i niezrównoważone rolnictwo. Kolejną różnicą jest wygląd kakao. Kakao ceremonialne nie jest temperowane (wielogodzinny proces ogrzewania i schładzania), przez co nigdy nie będzie szkliste i błyszczące jak czekolada, którą znajdziemy w sklepach. Tutaj jako produkt końcowy otrzymuje się pastę kakaową, wyglądem przypominającą matową, krusząca się czekoladę. Napój przyrządzony z takiego kakao będzie bardziej gęsty, tłusty i wyrazisty niż zwykłe kakao.
Prawdziwe kakao ceremonialne pochodzi z upraw ekologicznych, bez użycia pestycydów i innej chemii, a rolnicy zajmujący się ich uprawą, opłacani są w sposób uczciwy. Obecnie brak regulacji dotyczących organicznego i ceremonialnego kakao, dlatego ważne jest, aby dokładnie sprawdzać źródło, z którego zamawiamy nasze kakao (warto sprawdzić, czy firma ma np. certyfikat Fair Trade lub Direct Trade).
Co w nim takiego wyjątkowego?
Zacznijmy od tego, jak kakao wpływa na nas fizycznie. Po pierwsze jest to prawdziwy koktajl wartości odżywczych, zawiera mnóstwo substancji aktywnych, które działają jako antyoksydanty – spowalniają proces starzenia się organizmu. Co zawiera kakao ceremonialne?
- żelazo – 7,3 mg na 100 g
- 54% tłuszczu (masła kakaowego)
- 31% węglowodanów – w większości błonnik
- 11% białka
Poza tym jest bogate w potas, magnez, wapń i miedź. Dostarcza również witaminy z grupy B, witaminy E i K, jak również kwas foliowy. Ileż tego jest!
Poza bombą witaminową, znajdziemy tu też substancje bioaktywne, które pomimo braku wartości odżywczych, mogą zdziałać bardzo dużo w naszym ciele, stymulując wiele procesów zachodzących w organizmie. Możemy tu wymienić np.:
- Serotoninę – znaną nam wszystkim dobrze jako „hormon szczęścia”. Kakao wspomaga produkcję serotoniny w organizmie, poprawiając humor, redukując poziom stresu i dając poczucie ogólnego zadowolenia i radości.
- Teobrominę – błędnie uważaną za substancję podobną do kofeiny. Teobromina w przeciwieństwie do kofeiny NIE stymuluje centralnego układu nerwowego. Działa łagodnie, pobudzając w zdrowy, fizjologiczny sposób. Działa psychostymulująco, ogranicza zmęczenie psychiczne, usprawnia procesy myślowe i poprawia koncentrację.
- Fenyloetyloaminę– wywołuje uczucie „motylków w brzuchu’, jak przy byciu zakochanym. Zwiększa poziom dopaminy (odpowiedzialnej za poziom motywacji i energii do działania), stymuluje układ nerwowy do wydzielania endorfin – hormonów szczęścia. Wykazuje też działanie nootropowe – czyli poprawiające funkcje poznawcze.
- Flawonoidy– wspierają układ odpornościowy, zmniejszają zapadalność na choroby autoimmunologiczne, pomagają w pracy trzustki. Ułatwiają też walkę z otyłością i wpływają na regulację ciśnienia tętniczego.
I wiele innych, ale daruję Wam już natłoku informacji o konkretnych substancjach.
Jaki wpływ ma na nas kakao ceremonialne?
- daje odczucie radości, zadowolenia, dobrobytu
- zwiększa kreatywność i twórczość
- pobudza krążenie krwi, zwiększa natlenienie organizmu
- uspokaja ośrodkowy układ nerwowy
- reguluje ciśnienie krwi
- pobudza trawienie
- wspiera pracę układu pokarmowego
- pomaga w stanach medytacyjnych i pracy wewnętrznej/rozwoju duchowym
- pomaga odblokować emocje
- silny afrodyzjak – zwiększa libido i odczucia seksualne
- daje przypływ energii, jednak delikatniej niż kawa
- zwiększa koncentrację
- zwiększa odczuwanie miłości
Kto nie powinien korzystać z kakao?
Niestety istnieją też pewne przeciwskazania do korzystania z kakao ceremonialnego:
- Jeśli zażywasz leki antydepresyjne nie powinieneś_aś pić kakao, zwłaszcza w dawkach ceremonialnych. Kakao zawiera tryptofan i inhibitory MAO- mogą one działać synergistycznie z antydepresantami co jest niebezpieczne. Jeśli chcesz korzystać z kakao w mniejszych dawkach, koniecznie skonsultuj to ze swoim lekarzem.
- Jeśli zmagasz się z chorobami serca – zawarta w kakao teobromina może powodować przyspieszoną akcję serca.
- Jeśli chorujesz na nadciśnienie – kakao wspomaga obniżanie ciśnienia krwi, co może być niebezpieczne w przypadku, gdy przyjmujesz leki stosowane przy nadciśnieniu.
Przepis na kakao ceremonialne
A teraz to, na co wszyscy czekacie – przepis na kakao. Opowiem Wam jak ja je przygotowuję i co mi się najlepiej sprawdza. Przede wszystkim ilość: kakao w dawce ceremonialnej to zazwyczaj 36-50g pasty (zalecane stosowanie nie częściej niż 3 razy w tygodniu), jednak warto zacząć od mniejszych dawek jak np. 15-20g. Pozwól organizmowi zapoznać się z kakao. Jeśli cierpisz na nerwice lub silne lęki, warto zastanowić się nad mikrodawkowaniem (5-10g). Mikrodawkowanie jest też po prostu dobrym sposobem na zachowanie codziennej ciągłości i korzyści płynących z kakao. Ja osobiście piję kakao codziennie, w dawce 10-15g rano, zamiast kawy .
Jeszcze jedna niezwykle istotna rzecz: nie powinno się mieszać kakao z mlekiem odzwierzęcym. Związki zawarte w takim mleku dezaktywują niektóre składniki kakao, a nie o to tu chodzi. Zamiast tego użyj napoju sojowego lub owsianego, czy migdałowego, które dodatkowo doda trochę słodyczy.
Składniki:
- Na 40g kakao wykorzystuję ok.150ml napoju roślinnego. Tutaj też mała rada niezależnie od tego czy wykorzystujesz kakao w mniejszej dawce, czy ceremonialnej: pokombinuj z ilością mleka w zależności od tego jaką gęstość napoju chcesz uzyskać. Możesz dać go mniej i przygotować pastę do zjedzenia łyżeczką, lub dodać więcej i zrobić bardziej płynny napój. Ja robię to już na oko
- Naturalny słodzik – ja używam w tym celu syropu z agawy. Możecie użyć też syropu klonowego czy cukru kokosowego.
- Szczypta soli – sól podkreśla smak czekolady
- Szczypta pieprzu cayenne (opcjonalnie) – kapsaicyna w nim zawarta aktywuje bioskłądniki i ułatwia ich przyswajanie
Wszystkie składniki potrzebne do przygotowania takiego kakao (łącznie z kakao ceremonialnym z dobrego źródła) znajdziecie w naszym sklepie )
Przygotowanie:
- Wlej mleko do rondelka, dodaj słodzik, sól i pieprz. Podgrzej mleko, jednak nie doprowadzaj go do wrzenia
- Posiekaj pastę kakao i wsyp do blendera
- Zalej mlekiem i blenduj przez ok 30-60 sekund
Jeśli nie masz blendera:
- Posiekaną pastę kakao wsyp do rondelka z mlekiem i delikatnie podgrzewając mieszaj, dopóki kakao nie rozpuści się. Pilnuj, aby nie doprowadzić do wrzenia
Pij kakao małymi łyczkami, delektuj się jego smakiem i daj sobie czas na tą czynność.
Jak wygląda ceremonia kakao?
Pomyślałam, że opowiem Wam też trochę o samej ceremonii kakao i swoich doświadczeniach z tym związanych. Brałam udział w ceremonii grupowej i z czystym sumieniem polecam to na początek swojej przygody z kakao. Jest tam osoba prowadząca, która dobrze wprowadzi Cię w świat kakao. Gdzie znaleźć taką ceremonię? Takie spotkania są organizowane w wielu miastach, ja swoje wydarzenie znalazłam na facebooku. Warto też poszukać w internecie, wpisując np. “ceremonia kakao *Twoje miasto*”. Jak wygląda taka ceremonia? Oczywiście każda będzie wyglądać trochę inaczej w zależności od prowadzących i planu wydarzenia. Opowiem, jak to wyglądało u mnie. Spotkanie trwa zazwyczaj parę godzin (u mnie to były trzy godziny). Uczestnicy siedzieli w kole, dostaliśmy kubki z kakao i zaczęliśmy od przedstawienia się i powiedzenia z czym tu przyszliśmy. Nie stresujcie się, każdy mówi tyle, ile chce i na ile dobrze się z tym czuje. Nieważne czy powiesz, że jesteś tu z ciekawości czy np. chcesz się dzięki temu na coś otworzyć. Następnie, przed wypiciem kakao dostaliśmy chwilkę na pomyślenie o intencji z jaką będziemy je pić. Po zastanowieniu się nad intencją piliśmy wspólnie i w przyjemnej, luźnej atmosferze rozmawialiśmy. Takie spotkanie często obejmuje różne elementy ruchu i koncerty np. mis kryształowych, gongów i innych instrumentów archaicznych. Tak też było tutaj. Po wypiciu dostaliśmy koce i poduszki. Położyliśmy się przy przyciemnionym świetle i przez godzinę rozpływaliśmy się w pięknych dźwiękach mis, gongów, kijów deszczowych i innych instrumentów. Było je czuć aż w kościach! Po koncercie i chwili do powrotu do siebie, nastąpiła kolejna część, jaką był taniec intuicyjny. I tu ponownie, nie ma czym się stresować! Robisz tyle na ile czujesz się komfortowo. Po wszystkim przyszedł moment na ponowne zebranie się w kole i podzielenie doświadczeniami. Opowiadaliśmy sobie co wydarzenie nam dało i jak się z tym czujemy. Rozstaliśmy się w cudownej atmosferze zrozumienia i miłości.
Oczywiście ceremonię możesz też przeprowadzić samodzielnie w domu. Wybierz sobie wolny dzień na celebrowanie tego czasu, ceremonią jest już samo przygotowywanie kakao, bez pośpiechu. Myśl o intencji z jaką je przygotowujesz, warto puścić sobie jakąś spokojną muzykę relaksacyjną lub użyć instrumentów, jeśli na czymś grasz. Ja do swoich ceremonii używam bębna djembe i handpana. Często też wykorzystuję ten czas na medytację lub tworzenie sztuki, w końcu kakao pobudza kreatywność, pozwala nam się cieszyć chwilą.
Mogłabym rozpisywać się o tym napoju jeszcze przez parę stron. Ze swojego doświadczenia widzę wiele pozytywnych aspektów korzystania z kakao ceremonialnego i polecam każdemu skorzystać z jego mocy. Naprawdę warto!
~ Maja z Na Gramy Łódź