Igrzyska w Paryżu najbardziej ekologiczne w historii?
Organizatorzy tegorocznych Igrzysk Olimpijskich w Paryżu postawili sobie za cel przeprowadzenie najbardziej ekologicznych igrzysk w historii. Planowano ograniczenie śladu węglowego aż o połowę w porównaniu z igrzyskami w Londynie z 2012 roku czy igrzyskami w Rio de Janeiro w 2016 roku. Sprawdźmy czy im to się udało!
Jak Paryż zamierzał tak istotnie zmniejszyć ślad węglowy imprezy? Po pierwsze większość zawodów zorganizowano na istniejących od lat obiektach sportowych – nie budując w zasadzie nowej infrastruktury. Prawie wszystkie konkurencje rozegrano w ścisłym centrum Paryża, co miało ograniczyć ślad węglowy transportu. W Wiosce Olimpijskiej zbudowano potężną instalację fotowoltaiczną produkującą zieloną energię. Medialną karierę zrobiły łóżka dla sportowców stworzone… z tektury. Sprawdziły się one już podczas Igrzysk w Tokio 3 lata temu. Tektura to tani materiał i nadaje się w całości do recyklingu. Wioska miała też obyć się zupełnie bez bardzo energochłonnej klimatyzacji.
Sprawdzamy – co się udało?
Mimo ambicji organizatorów, niestety nie można ogłosić sukcesu. Igrzyska były mniej ekologiczne niż planowano. Przede wszystkim prawie jedna trzecia śladu węglowego każdej takiej imprezy jest związana z przylotem kibiców do kraju organizatora i tutaj nie wydaje się, aby jakiekolwiek oszczędności miały miejsce. Pełna rezygnacja z klimatyzatorów w wiosce olimpijskiej spotkała się z dużym oporem sportowców. Część reprezentacji zaczęła montować własne klimatyzatory, aż w końcu organizatorzy ugięli się pod presją i sami sprowadzili 2500 urządzeń do wioski, aby dać sportowcom wytchnienie od narastających upałów. Podobnie z krytyką niektórych sportowców spotkała się ilość dań roślinnych serwowanych w stołówce w Wiosce Olimpijskiej – po ich interwencji zwiększono ofertę mięsną.
Z plastikowej butelki.. do plastikowego kubka – green-washing Coca Coli
Organizacjom ekologicznym podpadł natomiast sponsor igrzysk, Coca Cola, która w Paryżu w punktach sprzedaży na stadionach rozlewała swój napój z plastikowych butelek do plastikowych kubków, tym samym niepotrzebnie podwajając liczbę plastikowych śmieci. Wskazywano też, że przez ocieplenie klimatu rozgrywanie najważniejszej imprezy sportowej na świecie w srodku lata może wkrótce przestać być możliwe, przez intensyfikujące się fale upałów, zagrażające zdrowiu i życiu sportowców.
Podsumowując – poprawa zamiast rewolucji
Podsumowując, udało się osiągnąć pewną poprawę w dziedzinie ekologii, nie była to jednak zapowiadana rewolucja.Przyszli organizatorzy muszą przede wszystkim wymyślić jak zmniejszyć ślad weglowy związany z przybyciem na imprezę kilku milionów osób z całego świata.
Tanie zakupy przez internet – co za nimi stoi?
Na polskim rynku coraz bardziej rozpychają się chińskie platformy zakupów przez internet takie jak Aliexpress czy modowe Shein. Ostatnio bardzo agresywnie reklamuje się nowa platforma Temu. Wszystkie te miejsca cechują bardzo konkurencyjne ceny i … często niska jakość, zawodność oraz brak poszanowania norm ekologicznych, prawa pracy czy licencji.
Na stronie Shein znajdziemy niewiarygodnie duży wybór ubrań w bardzo niskich cenach. Bardzo często design jest kopiowany od droższych marek, oczywiście nie przejmując się przy tym prawami autorskimi. Ubrania szyte są w Chinach z kiepskiej jakości materiałów, w fatalnych dla pracowników warunkach. Brak jakiejkolwiek kontroli prawnej nad procesem produkcji sprawia, że często ubrania z Shein zawierają materiały szkodliwe dla zdrowia.
Kupujący na Aliexpress skarżą się przede wszystkim na podróbki, błędy w opisach oraz nierzetelnych sprzedawców. Wątpliwości budzi też bezpieczeństwo danych osobowych. A transport nietrwałych, szybko zużywających się produktów z Chin do Polski niesie za sobą potężny ślad węglowy.
Co lepsze – herbata liściasta czy w torebkach?
Herbata to napar uwielbiany przez cały świat. Jest bogata w witaminy, minerały, przeciwutleniacze, a także w wiele innych substancji odżywczych, które mają korzystny wpływ na zdrowie. W sklepach możemy trafić na dwa sposoby sprzedaży herbat – herbata liściasta albo ekspresowa, czyli w torebkach. Dodatkowo herbata liściasta może być sprzedawana w pudełeczkach albo zupełnie luzem, jak ma to miejsce w sklepach Na Gramy 🙂
Poznajcie kilka powodów, które sprawiają, że herbata liściasta jest lepszym wyborem niż ta w torebkach.

Weronika Sztobryn – Na Gramy Łódź
Mikroplastik w torebkach
Najbardziej uderzającą informacją jest to, że przeważająca część producentów wykonuje torebki z różnego rodzaju plastikowych włókien syntetycznych, między innymi politereftalanu etylu czyl poliamidów (mówiąc prościej z nylonu czy PET). Zaparzanie plastikowej torebki do herbaty w temperaturze 95 stopni powoduje uwalnianie mikroplastiku i nanoplastiku. Póki co nie zbadano dokładnie skutków długoterminowego picia mikroplastiku, jednak są uzasadnione obawy, że mogą one być negatywne. Istnieją marki herbat na rynku, które pakują swoje liście w torebki z włókien naturalnych, wykonane z ekologicznego włókna drzewnego i celulozowego. Trzeba przyznać, że to dobra alternatywa, bo takie opakowania nie uwalniają mikroplastiku jak poprzednie i są kompostowalne. Jednak należy pamiętać o trzeciej, najlepszej opcji. Do herbat sypanych nie potrzebujemy tak naprawdę żadnych opakowań, wystarczy pojemnik i duży kubek!
Mniejszy ślad węglowy, mniej śmieci.
Herbata liściasta jest bardziej przyjazna dla środowiska niż herbata w torebkach. Według The Tea Division torebki z herbatą mają 10-krotnie większy ślad węglowy niż sypana herbata liściasta. Jedna herbata zaparzona z liści to jedynie 21 gramów emisji CO2, podczas gdy jedna torebka z herbatą to już 210 gramów. Ponadto według badań torebki z herbatą ulegają biodegradacji tylko w 70%! Kluczowe obciążenie dla środowiska to zatem nie sam produkt rolny, czyli herbata, a produkcja jednorazowych torebek. Wymaga to sporej ilości energii. Sam produkt rolny, czyli herbata ma mniejszy ślad węglowy niż torebka. Jest to też odpad w całości kompostowalny.

Pijąc herbatę liściastą produkujemy znacznie mniej śmieci. Nie przyczyniamy się do wytworzenia zbędnych elementów takich jak sznurki, papierowe metki, metalowe zszywki i plastikowe torebki.
A co z jakością? Liście czy proszek?
Herbata liściasta jest na ogół wyższej jakości niż herbata w torebkach. Dzieje się tak z powodu różnej formy liści. W herbacie liściastej są zwykle większe, co pozwala im lepiej zachować swój smak i aromat. W herbatach ekspresowych liście nie mają szansy się rozwinąć. Zdarza się też tak, że do takich herbat używa się resztek po tych sypanych. Najczęściej jednak do produkcji herbat w torebkach używa się liści gorszej jakości, bo po prostu na pierwszy rzut oka nie da się określić jakości herbaty, dopiero po rozcięciu torebki jest to możliwe.
Kolejną zaletą herbaty liściastej jest to, że jest mniej przetworzona niż herbata w torebkach. Dzieje się tak, ponieważ liście nie są miażdżone podczas procesu warzenia, co pozwala zachować ich naturalny smak i składniki odżywcze. Oznacza to również, że herbata liściasta zawiera więcej przeciwutleniaczy niż herbata w torebkach.

W Na Gramy możecie kupić przepyszne herbaty od Instytutu Kawy, prosto do własnego opakowania 🙂
Jedyny argument – wygoda
Herbata liściasta wyprzedza swoją konkurentkę w każdej kategorii: od korzyści zdrowotnych, smaku i jakości, po wpływ na środowisko.
Dlaczego zatem ludzie sięgają po herbatę w torebkach? W zasadzie jedyną “przewagą” nad herbatą liściastą jest wygoda użytkowania. W torebce mamy odmierzoną odpowiednią ilość herbaty, nie męczymy się też z fusami, które dla wielu (choć nie dla wszystkich) zmniejszają przyjemność z picia tego napoju. Z problemem fusów możemy jednak bez problemu sobie poradzić używając zaparzaczy do herbaty. Są to różnego rodzaju i kształtu metalowe sitka, które nie dość, że są bardzo wygodne to jeszcze wielorazowe i nie powodują dostawania się do płynu mikroplastiku. Nie są też drogie (kosztują kilkanaście – kilkadziesiąt złotych) i mogą nam służyć wiele lat.
Podsumowanie

Źródła:
Co powoduje największe emisje CO2? Wiadomo – spalanie paliw kopalnych, transport, przemysł ciężki, produkcja rolna… Okazuje się, że niedocenianym źródłem emisji jest Internet. Według niektórych szacunków odpowiada on za 4% globalnych emisji – więcej niż przemysł lotniczy.


Marta Janek & Tomasz Kuliś – Na Gramy Łódź
Nawet nasza najmniejsza aktywność w Internecie pozostawia po sobie ślad węglowy. Wpisanie jednego hasła do przeglądarki emituje 0,2-0,5 gramów CO2. Codziennie ludzie i firmy na całym świecie zużywają mnóstwo prądu i tworzą olbrzymie ilości danych. To z kolei wymaga budowania potężnych serwerowni gdzie te dane są przechowywane… co prowadzi
do dalszego zużycia prądu i surowców.
Co gorsza, większość cyfrowych danych to tak zwane ciemne dane – czyli takie, które
nikomu już nigdy nie będą potrzebne np. stosy starej dokumentacji firmowej.. albo 20 identycznych zdjęć w Twoim telefonie.
Jakie zmiany może wprowadzić indywidualna osoba by zmniejszyć ślad węglowy swojej obecności w Internecie?
1. Jeśli masz możliwość wyboru, zdecyduj się na światłowód.
W transmisji światłowodowej nie występuje promieniowanie elektromagnetyczne, więc tego typu technologia w żaden sposób nie zagraża zdrowiu ani życiu człowieka. Sieci światłowodowe zużywają nawet 17 razy mniej energii niż tradycyjne kable miedziane.
Dzięki wysokiej odporności na zniszczenia, są również bardzo mało awaryjne, co redukuje konieczność dojazdów do miejsc awarii, a finalnie wpływa na redukcję emisji dwutlenku węgla w Regionie. Dzięki dużej oszczędności energii i bezawaryjności, światłowód jest technologią najbardziej efektywną energetycznie, mającą realny wpływ na redukcję emisji gazów cieplarnianych do atmosfery.
2. Zrób porządki w danych
Ślad węglowy każdej wiadomości wynika z nakładów energetycznych, które są niezbędne do jej napisania, wysłania, a na końcu – wyświetlenia i przechowywania. Zrób gruntowne porządki na swojej skrzynce mailowej. Ograniczaj odpowiadanie na e-maile do wszystkich odbiorców – wysyłaj tylko do tych, których odpowiedź może zainteresować. Przejrzyj swoje dane na komputerze i telefonie. Usuń duplikaty zdjęć i inne niepotrzebne rzeczy.
3. Aplikacje
Aplikacje z jednej strony polepszają komfort naszego życia, z drugiej jednak strony ich zbyt częste i nieumiejętne używanie prowadzi do zużycia mnóstwa energii i emisji CO2. Co zrobić by go ograniczyć? Skasuj te, których nie używasz. Zrób porządek na swoich profilach i tablicach społecznościowych. Usuń stare wpisy, wideo i zdjęcia. Zoptymalizuj działanie aplikacji – w
pierwszej kolejności wyłącz działanie aplikacji w tle. Wysyłaj krótkie i treściwe wiadomości. Jeśli nie jest to konieczne, ogranicz przesyłanie filmów.
4. Zamiast Google wypróbuj ekowyszukiwarkę Ecosia…
Niech Google posłuży Ci ostatni raz do wyszukiwania wyszukiwarki Ecosia 🙂 (www.ecosia.org). Jej serwery zasilane są energią odnawialną, a każde wyszukiwanie eliminuje 1 kg CO2 z atmosfery. Ecosia przekazuje także 80% swoich przychodów do organizacji non-profit, zajmujących się sadzeniem drzew w Brazylii, Etiopii, Burkina Faso, Madagaskarze, Malawi,
Tanzanii i Hiszpanii.
Gdy tylko możesz, zamiast wyszukiwać stronę w przeglądarce, wpisz jego adres w pasku adresu przeglądarki, albo korzystaj z zapisanych linków na pasku “ulubione”. Lepszym rozwiązaniem jest również Firefox, który zawiera specjalne wtyczki, które blokują śledzące skrypty, więc automatycznie zmniejszają ilość przesyłanych danych.
5. WI-FI lepsze niż sieć 4G
W miarę możliwości korzystaj z wi‑fi zamiast sieci 4G/5G. Ilość energii konsumowana przez wi‑fi jest sześć razy mniejsza niż w przypadku podłączenia do sieci. Ale nie zapominaj że domowa sieć wi-fi pobiera energię nawet, gdy nie ma Cię w domu – wyłącz ją, gdy wychodzisz
No dobrze… czyli cyfryzacja jest zła?
Nie. Każdy kij ma dwa końce. Cyfryzacja w wielu sytuacjach jest korzystniejszym rozwiązaniem dla planety. Choć generując cyfrowe dane emitujemy CO2, równocześnie redukujemy emisje związane z papierowymi dokumentami czy transportem. Załatwianie spraw przez Internet, praca zdalna, edukacja online – dzięki temu ograniczamy dojazdy do biur i szkół, zmniejsza się
poziom smogu w miastach, zużywamy mniej papieru.. Tym niemniej o nasz cyfrowy ślad węglowy należy dbać tak samo jak o ograniczanie konsumpcji materialnej. Dane są cyfrowe, ale produkowany przez nie dwutlenek węgla jest już zupełnie materialny i zabija naszą planetę.