Odbiory osobiste w 5 miastach – Łódź, Warszawa, Kraków, Wrocław, Poznań!

Pomimo tego, że w świecie nauki nikt nie kwestionuje, że kryzys klimatyczny to dzieło człowieka – po Polsce hasają ruskie trole i pseudo-naukowcy szerzący klimatyczne bzdury. Powstaje pytanie… komu jest to na rękę?

14 stycznia w Sejmie, pod patronatem wicemarszałka Krzysztofa Bosaka z Konferderacji, odbyła się konferencja zatytułowana „Czy człowiek ma wpływ na klimat?”. Konferencja tylko z nazwy – w praktyce było to wydarzenie jednostronne, gdzie pojawiło się kilku denialistów klimatycznych, wielokrotnie krytykowanych za szerzenie dezinformacji. W Sejmie pojawili się m.in. Stefan Uhlig, autor książki „Klimatyczne oszustwo” oraz Tomasz Wójcik, nominowany do tytułuKlimatycznej bzdury roku”. Był też Ziemowit Malecha, konsekwentny krytyk polityki klimatycznej i transformacji energetycznej, a także kolejny nominowany do “klimatycznej bzdury roku” Jan Kubicki. Żaden z nich nie jest klimatologiem. 

Tymczasem w świecie nauki ponad 99,9 proc. autorów zajmujących się klimatem wskazuje działalność człowieka jako główną przyczynę obecnego ocieplenia (a źródło macie tu). Mówimy więc nie o „kontrowersji”, lecz o jednym z najsilniejszych konsensusów naukowych we współczesnej historii. Próby jego podważania nie są wyrazem zdrowego sceptycyzmu, lecz stoją w sprzeczności z elementarnymi faktami.

Źródło: IPCC, NASA

Ruski trole szerzące klimatyczne fake-newsy

Coraz częściej zwraca się też uwagę, że denializm klimatyczny nie jest jedynie sporem akademickim, ale narzędziem celowej dezinformacji. W rządowym Raporcie Zespołu ds. Dezinformacji Komisji ds. badania wpływów rosyjskich i białoruskich ze stycznia 2025 r., kierowanej przez gen. Jarosława Stróżyka, poświęcono osobny rozdział narracjom klimatycznym wykorzystywanym do osłabiania zaufania do państwa i instytucji międzynarodowych. 

Stwierdzono w nim między innymi, że:

Komisja rządowa pod przewodnictwem szefa Służby Kontrwywiadu Wojskowego gen. bryg. dr hab. Jarosława Stróżyka

Po co Rosja szerzy klimatyczne bzdury? Według raportu ma to na celu odwrócenie uwagi i zasobów Europy od działań, które mogłyby łagodzić zmiany klimatyczne. To ma z kolei osłabić sytuację gospodarczą, militarną i polityczną w Europie, a także zmniejszyć zaufanie ludzi w Europie do rządów i instytucji (“ta Unia wciska nam jakieś kity z kryzysem klimatycznym!”). Wydaje się, że ostatnio Rosji idzie świetnie. 

Spośród głównych metod dezinformacji w sprawach klimatu i polityki klimatycznej należy wymienić: 

Dezinformacja klimatyczna w służbie biznesu

Równolegle wskazuje się na rolę w szerzeniu dezinformacji klimatycznej podmiotów gospodarczych, które mają bezpośredni interes w opóźnianiu odchodzenia od paliw kopalnych – globalnych koncernów, dla których transformacja energetyczna oznacza realne straty finansowe. 

Na świecie konsekwencje takiej dezinformacji są coraz częściej przedmiotem działań prawnych. Firmy takie jak ExxonMobil czy Shell były oskarżane o finansowanie kampanii podważających naukę o klimacie, mimo że wewnętrzne analizy tych spółek od dekad potwierdzały skalę zagrożenia. Również niektóre organizacje lobbingowe i think tanki znalazły się pod lupą za rozpowszechnianie fałszywych narracji klimatycznych.

Źródło zdjęcia głównego: Transmisja Youtube konferencji „Czy człowiek ma wpływ na klimat” w Sejmie

Szacowanie ile produktu potrzebujemy

Jedna łyżeczka to około 5g

Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipiscing elit, sed do eiusmod tempor incididunt ut labore et dolore magna aliqua.

Jedna łyżka to około 15g

Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipiscing elit, sed do eiusmod tempor incididunt ut labore et dolore magna aliqua.

Jedna szklanka to około 250g

Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipiscing elit, sed do eiusmod tempor incididunt ut labore et dolore magna aliqua.